Marciniak liczy na zysk

Marcin Gesing
opublikowano: 27-06-2003, 00:00

Spółka budowlana Z. Marciniak po dwóch latach strat chce 2003 r. zamknąć zyskiem. Rozważa też możliwość pozyskania inwestora.

Zarząd gorzowskiej spółki budowlanej Z. Marciniak liczy na to, że bieżący rok firma zakończy na plusie. Tegoroczne obroty mają przekroczyć 160 mln zł.

— Ubiegły rok był najgorszym w historii naszej firmy. Przychody spadły prawie o 40 proc. W tym roku odczuwamy wyraźne ożywienie i wzrost zainteresowania naszą ofertą — mówi Maciej Mosiej, prezes Z. Marciniak.

— Taka ocena rynku wiąże się bardziej z doświadczeniami samej spółki niż rzeczywistą koniunkturą w całej branży. Patrząc na coraz gorszą sprzedaż materiałów budowlanych i rosnący dumping cen usług, trudno uwierzyć w odbicie rynku budowlanego — zauważa Stefan Nawrocki, prezes Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej Budownictwa.

W 2002 r. przychody spółki wyniosły 107 mln zł, a strata netto 7,3 mln zł. Ten rok Z. Marciniak chce zakończyć około 1 mln zł zysku.

— Podpisaliśmy już kontrakty na ponad 140 mln zł — zapewnia Maciej Mosiej.

Zapowiada, że pozyska jeszcze zamówienia na kwotę około 20 mln zł.

Spółka realizuje jedną z największych warszawskich inwestycji — powstającą w Wilanowie Świątynię Opatrzności Bożej. Koszt jej budowy szacuje się na ponad 110 mln zł. Z. Marciniak zarobi 46 mln zł.

Spółka koncentruje się na pozyskiwaniu zleceń generalnego wykonawstwa.

— Moglibyśmy rozwijać się znacznie szybciej, niestety, natrafiamy na barierę kapitałową — tłumaczy Maciej Mosiej.

Spółka rozważa więc pozyskanie inwestora branżowego.

— Chodzi nam o alians z podobną do naszej średnią spółką rodzinną — mówi prezes.

Z. Marciniak powstał w 1990 r. ze sprywatyzowanego Gorzowskiego Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłowego. Zatrudnia 280 osób. Jej największe realizacje to Centrum Targówek (93 mln zł) i przejście w Gubinku (89,2 mln zł).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Gesing

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu