Marcinkiewicz: Pakt stabilizacyjny to ważne wydarzenie dla Polski

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 03-02-2006, 13:50

Premier Kazimierz Marcinkiewicz ocenił w piątek, że podpisany przez PiS, Samoobronę i LPR pakt stabilizacyjny jest ważnym wydarzeniem dla Polski, a także dla jego gabinetu. Wśród "spraw najważniejszych dla naprawy państwa" szef rządu wymienił m.in. powołanie Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Komisji Prawdy i Sprawiedliwości, zmiany w kodeksach i w procedurach sądowych, naprawę finansów publicznych poprzez odpowiednią ustawę, daleko idące zmiany w prawie gospodarczym.

Premier Kazimierz Marcinkiewicz ocenił w piątek, że podpisany przez PiS, Samoobronę i LPR pakt stabilizacyjny jest ważnym wydarzeniem dla Polski, a także dla jego gabinetu. Wśród "spraw najważniejszych dla naprawy państwa" szef rządu wymienił m.in. powołanie Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Komisji Prawdy i Sprawiedliwości, zmiany w kodeksach i w procedurach sądowych, naprawę finansów publicznych poprzez odpowiednią ustawę, daleko idące zmiany w prawie gospodarczym.

"To wszystko są rzeczy niezmiernie istotne i one będą realizowane już w ciągu najbliższych miesięcy" - zapowiedział premier w rozmowie z dziennikarzami. Jak dodał, część tych ustaw już znajduje się w parlamencie, część z nich "lada moment" zostanie przyjęta.

Jak podkreślił Marcinkiewicz, to prezes PiS Jarosław Kaczyński doprowadził do podpisania paktu stabilizacyjnego "po paru tygodniach sporów, waśni, kłótni, a nawet walki w polskim Sejmie z przyczyn opozycji".

"Bardzo serdecznie dziękuję prezesowi J.Kaczyńskiemu za ten wysiłek, bardzo duży wysiłek ostatnich tygodni i doprowadzenie do podpisania tego paktu stabilizacyjnego" - powiedział premier.

Ocenił, że treść tego paktu i jego podpisanie "są bardzo ważne dla realizacji programu naprawy państwa i modernizacji Polski".

"W pakcie stabilizacyjnym znalazło się trzydzieści parę ustaw, bez których nie ma możliwości wykonania naszego programu. Podpisanie paktu stabilizacyjnego powoduje, że będziemy mogli doprowadzić do ustabilizowania sceny politycznej, a jednocześnie pozwoli rządowi na spokojną pracę, spokojną na tyle, by program - bardzo trudny, ale bardzo potrzebny dla Polski - zrealizować" - powiedział Marcinkiewicz.

Pytany, jak długo - jego zdaniem - przetrwa pakt stabilizacyjny i który z sygnatariuszy szybciej się "wykruszy" - LPR czy Samoobrona, Marcinkiewicz odpowiedział: "Ciężko dzień po podpisaniu paktu stabilizacyjnego mówić o tym, że miałby on się wykruszyć". Jak dodał, pakt został podpisany na 12 miesięcy.

"Wierzę w to, że politycy są poważni i mogą trwać w paktach, które podpisują" - zaznaczył Marcinkiewicz. Na pytanie, kto jest gwarantem tego paktu, podkreślił, że "gwarantem są podpisy liderów trzech ugrupowań politycznych i słowo, które publicznie zaprezentowali".

Zdaniem premiera, na okoliczności podpisania umowy stabilizacyjnej między PiS, Samoobroną i LPR warto spojrzeć z dystansem i dostrzec przede wszystkim samą umowę i jej znaczenie.

Premier, poproszony przez dziennikarzy o ocenę tego, że ogłoszenie zawarcia umowy pomiędzy PiS, Samoobroną i LPR nastąpiło najpierw w telewizji "Trwam" i Radiu Maryja, powiedział, że przypomina mu się anegdota, jak to ktoś "na wielkim płótnie namalował czarną kropkę i pytał wszystkich, co widzą. Wszyscy widzieli kropkę". "Mnie interesuje to wielkie płótno, które wczoraj zostało podpisane w postaci paktu stabilizacyjnego" - powiedział premier.

Według niego, "warto troszeczkę odejść i spojrzeć na to, co się stało, z takiej odległości, by zobaczyć całość".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane