Marcinkiewicz: PŻM pozostanie pod kontrolą państwa, nie będzie konsolidacji sektora stoczniowego

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 12-10-2005, 16:53

Polska Żegluga Morska (PŻM) nie będzie prywatyzowana i pozostanie pod kontrolą państwa - poinformował w środę w Szczecinie dziennikarzy kandydat PiS na premiera Kazimierz Marcinkiewicz. Zapowiedział też, że nie będzie konsolidacji sektora stoczniowego, o co zabiegali ministrowie urzędującego rządu Marka Belki.

Polska Żegluga Morska (PŻM) nie będzie prywatyzowana i pozostanie pod kontrolą państwa - poinformował w środę w Szczecinie dziennikarzy kandydat PiS na premiera Kazimierz Marcinkiewicz. Zapowiedział też, że nie będzie konsolidacji sektora stoczniowego, o co zabiegali ministrowie urzędującego rządu Marka Belki.  

    Jak podkreślił Marcinkiewicz, PŻM należy do tej grupy firm, które "z różnych powodów są strategiczne dla państwa". Dodał, że chodzi m.in. o bezpieczeństwo energetyczne kraju oraz firmy związane np. z przesyłem gazu czy z naftą, oraz o spółki, które "są strategiczne z powodu bezpieczeństwa gospodarki kraju". W tej drugiej grupie znajdują się m.in. PŻM i stocznie. Według programu przyszłego rządu, ma zostać zachowana nad nimi kontrola państwa. 

   Kandydat na premiera dodał, że jest przekonany, iż przynajmniej przez najbliższe lata PŻM "będzie miała zagwarantowany dobry rozwój".

    Wykluczył możliwość konsolidacji polskiego sektora stoczniowego, co tak bardzo forsował obecny rząd. "Nie ma powodu, by tworzyć holding z tych stoczni - każda z nich ma prawo wybrać własną drogę rozwoju. Taki wariant wybieramy" - oświadczył.

    Marcinkiewicz w Szczecinie spotkał się w siedzibie PŻM z przedstawicielami reprezentującymi podmioty gospodarki morskiej, m.in. Zarząd Morskich Portów Szczecina i Świnoujścia, Stocznię Szczecińską Nowa, Urząd Morski i Akademię Morską.

    Pytany przez dziennikarzy o możliwość wprowadzenia podatku tonażowego i przywrócenia polskiej bandery, kandydat na premiera zapewnił, że nowy rząd "zrobi to w bardzo krótkim czasie". "Nie obiecuję gruszek na wierzbie, ale jest rzeczą wstydliwą dla państwa polskiego brak polskiej bandery i ją musimy przywrócić" - powiedział.

    Marcinkiewicz zapowiedział, że zamierza wprowadzić "porządek w spółkach Skarbu Państwa" w sprawach kadrowych. Jak dodał, mają temu służyć bardzo jasne reguły powoływania i odwoływania zarządów spółek oraz członków rad nadzorczych. Mają też być jasne kryteria dotyczące oceny ich pracy.

    Kandydat na szefa rządu wykluczył możliwość powołania odrębnego resortu ds. gospodarki morskiej. "To musi być zintegrowane z całą gospodarką" - podkreślił. W jego ocenie, są wtedy większe możliwości kapitałowe i organizacyjne. Marcinkiewicz uważa, że błędem dotychczasowych rządów było zbyt sektorowe spojrzenie na gospodarkę.

    Kandydat na premiera wymienił jako priorytety w programie przyszłego rządu m.in. budowę dróg S3, A1, A2, A4 i drogi Wrocław-Warszawa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane