Marcinkiewicz: rząd powstanie do końca października

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 13-10-2005, 22:18

Kandydat PiS na premiera Kazimierz Marcinkiewicz powiedział w czwartek w TVP3, że rząd PiS i PO może powstać już 28 października, a na pewno do 31 października. "31 października to już jest termin ostateczny. Zapowiadałem że rząd powstanie w październiku i dotrzymam słowa" - oświadczył Marcinkiewicz.

Kandydat PiS na premiera Kazimierz Marcinkiewicz powiedział w czwartek w TVP3, że rząd PiS i PO może powstać już 28 października, a na pewno do 31 października. "31 października to już jest termin ostateczny. Zapowiadałem że rząd powstanie w październiku i dotrzymam słowa" - oświadczył Marcinkiewicz.

    Marcinkiewicz powiedział też, że nie wie, skąd biorą się wyliczenia Platformy, że program jego rządu obciąży budżet na 40 miliardów złotych. O takiej kwocie mówił w mediach poseł PO Zbigniew Chlebowski, który uczestniczy w pracach Platformy nad programem Marcinkiewicza.

    Jak tłumaczył Marcinkiewicz, program jest tak skonstruowany, że nie zawiera konkretnych liczb, a wyznacza jedynie kierunek działania i cele strategiczne przyszłego rządu. "Jestem szalenie ciekawy skąd Platforma policzyła te 40 miliardów złotych, które niby ma kosztować ten program" - powiedział Marcinkiewicz.

    "To jest zupełnie zadziwiające, bo jak nie ma liczb, a oni potrafią naliczyć 40 miliardów, to ja tylko mogę powiedzieć: +kochani, drodzy politycy Platformy - nie ograniczajcie się - dziś mówicie czterdzieści, jutro powiedzcie sto czterdzieści miliardów, dwieście czterdzieści miliardów+. Dajcie sobie pofolgować" - mówił.

    Jak poinformował, w poniedziałek po II turze wyborów prezydenckich, PiS i PO będą "każdego dnia" podejmowały decyzje w sprawie powołania rządu - najpierw decyzje związane z programem, następnie kwestie struktury rządu, a na końcu decyzje o personaliach.

    Marcinkiewicz opowiedział się za wejściem Polski do strefy euro wtedy, kiedy będzie to "najbardziej korzystne dla Polski". Nie sprecyzował jednak konkretnego terminu.

    Powiedział też, że PiS nie odda Platformie ministerstwa zdrowia. "Będziemy się starali przekonać PO, aby przyjęła nasz program, bo jest to program dobry". Jak podkreślił, program PiS, to "poprawianie tego, co jest złe w służbie zdrowia".

    Kandydat PiS na premiera przyłączył się też do krytyki   Hanny Gronkiewicz-Waltz za zorganizowanie konferencji prasowej w jednym z warszawskich hospicjów. Gronkiewicz-Waltz zarzuciła Lechowi Kaczynskiemu, że za jego prezydentury w stolicy zmniejszano wydatki na stołeczne hospicja. 

    Marcinkiewicz powołał sie na dane organizacji pozarządowych dotyczące finansowania hospicjów w polskich miastach. Powiedział, że wynika z nich, że Warszawa kilkakrotnie przebija następne miasta pod względem wydatków na opiekę paliatywną, a miasta rządzone przez polityków Platformy Obywatelskiej wydają na hospicja kilkanaście razy mniej niż stolica.

    Pytany czy PiS, w zamian za poparcie w II turze wyborów Lecha Kaczyńskiego, odda fotel marszałka Sejmu przewodniczącemu Samoobrony Andrzejowi Lepperowi, Marcinkiewicz odparł: "My nie kupczymy, nie ma takich możliwości. Natomiast będziemy się ubiegali o głos każdego Polaka".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane