Marek Belka? Niech idzie do domu

Kazimierz Krupa
16-06-2004, 00:00

Sondaż, tym razem nie internetowy, anonimowy, ale z wypowiedziami sygnowanymi imieniem i nazwiskiem, przeprowadzony wśród polskiego biznesu, nie pozostawia żadnych wątpliwości: polski biznes nie chce rządu Marka Belki, czeka na nowe wybory. Tym samym pada mit, jakoby biznes oczekiwał chociażby krótkiej stabilizacji, która może mu zapewnić ten rząd tymczasowy.

Otóż polscy przedsiębiorcy nie są tak naiwni, by wierzyć, że ten rząd może komukolwiek z nich cokolwiek zapewnić. I to nie dlatego, że prof. Belka nie nadaje się na premiera, a ministrowie są gorsi od swoich poprzedników. Nie, w wielu przypadkach są nawet lepsi (tym bardziej że nie jest to wcale trudne). Tyle tylko że atmosfera wokół formowania tego gabinetu bardziej przypomina targowanie ochwaconej szkapy na końskim targu niż polityczne, parlamentarne dyskusje i negocjacje.

Ten parlament, w tym składzie, nie jest już nawet w stanie dojść do sensownego porozumienia w sprawie uchylenia, bądź nie, okna, a co dopiero w sprawach tak istotnych i fundamentalnych. Nie ma więc żadnej szansy, że ten rząd — nawet jeżeli uzyska wotum zaufania — będzie mógł skutecznie rządzić, że będzie mógł doprowadzić do uchwalenia ustawy zdrowotnej czy przygotować możliwy do zaakceptowania budżet. Przeprowadzka znacznej części parlamentarzystów do Strasburga, bo kadencja dopiero się zaczyna i lepiej płacą, jest tego tylko kolejnym dowodem. Po co przedłużać tę mękę?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kazimierz Krupa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Marek Belka? Niech idzie do domu