Marihuana bardziej szkodzi klimatowi niż kawa i piwo

PAP , DI
opublikowano: 25-03-2021, 13:51

Jeżeli konopie uprawiane są w pomieszczeniach na skalę komercyjną, to spalenie jointa bardziej szkodzi klimatowi niż wypicie piwa czy filiżanki kawy.

W 2012 r. Waszyngton i Kolorado jako pierwsze stany zezwoliły na używanie marihuany dla celów rekreacyjnych (branża jest warta obecnie 13,6 mld USD). Prawie jedna trzecia stanów zezwala na użytkowanie rekreacyjne, podczas gdy marihuana medyczna jest legalna w dwóch trzecich.

Zdaniem naukowców z Colorado State University decydenci i konsumenci zignorowali jednak środowiskowy koszt energochłonnej uprawy konopi w pomieszczeniach, a rosnąca produkcja marihuany jest dużym źródłem emisji gazów cieplarnianych.

— W Kolorado uprawa pod dachem odpowiada za 1,7 proc. rocznej emisji gazów cieplarnianych, podobnie jak wydobycie węgla. Byliśmy bardzo zaskoczeni, jak duży jest to wpływ — powiedział Reutersowi Jason Quinn, współautor badania opublikowanego w „Nature Sustainability”.

Składają się na to ogrzewanie, wentylacja i klimatyzacja potrzebne do utrzymania odpowiednich warunków dla roślin, a także intensywne oświetlenie oraz użycie dodatkowego CO2 w celu przyspieszenia wzrostu. Ze wstępnych badań wynika, że poziom emisji gazów cieplarnianych przy produkcji 0,1 grama marihuany — około jednej trzeciej jointa — jest wyższy niż w przypadku szklanki piwa, kieliszka wina lub mocnego alkoholu, filiżanki kawy czy papierosa. Można go zmniejszyć, przechodząc na uprawę szklarniową lub zewnętrzną, co obniży emisję o 42 i 96 proc.

Badania ujawniły duże zróżnicowanie emisji w kraju, gdyż uprawa w pomieszczeniach w łagodniejszym klimacie wymaga mniejszego ogrzewania lub klimatyzacji. Wyprodukowanie 28 gramów suszu na wyspie O'ahu na Hawajach było równe spaleniu 60 litrów benzyny i spowodowało ponaddwukrotnie wyższą emisję gazów cieplarnianych niż uprawa tej samej ilości w południowej Kalifornii.

Zdaniem naukowców uprawa powinna zostać przeniesiona z pomieszczeń do regionów o bardziej optymalnym klimacie. Przeniesienie upraw na zewnątrz może jednak wywołać obawy dotyczące bezpieczeństwa i utrudnić hodowcom wielokrotne zbiory w ciągu roku. [DI, PAP]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane