Marlex buduje mięsną grupę

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 13-09-2006, 00:00

Specjalizujący się w handlu mięsem Marlex dokapitalizował Zakłady Mięsne Polmeat i przejął nad nimi kontrolę. To na początek.

Branża mięsna, w której prym wiodą Animex, Sokołów i PKM Duda, pozostaje wciąż bardzo rozdrobniona. Mniejsze firmy wykazują jednak coraz większą ochotę do konsolidacji. Taki scenariusz wybrała handlująca mięsem firma Marlex z Dziardonic k. Włocławka.

Wzmacniający zastrzyk

— Zwiększyliśmy zaangażowanie w brodnickich Zakładach Mięsnych Polmeat. Obejmując udziały Pol-meatu, staliśmy się jego większościowym udziałowcem (ponad 51 proc.) — mówi Janusz Marchlewski, prezes Marleksu, który dotąd kontrolował 31 proc. udziałów spółki.

Dzięki temu zakłady zostaną dokapitalizowane blisko 10 mln zł, pochodzącą z podniesienia kapitału, pożyczek oraz gwarancji bankowych.

— Środki te zamierzamy przeznaczyć głównie na zasilenie kapitału obrotowego, którego w pierwszej połowie roku zaczęło brakować w związku ze spłatą kredytu inwestycyjnego — wyjaśnia Janusz Marchlewski.

Nie ukrywa, że wynik finansowy Polmeatu był w ostatnich miesiącach ujemny, ale zapewnia, że sytuacja wraca już do normy.

O zmianach kapitałowych w spółce mówiło się od dawna. Warto przypomnieć, że w 2004 r. przymierzała się ona nawet do wejścia na giełdę. Teraz, dzięki uproszczeniu struktury własnościowej i dokapitalizowaniu, znów snuje plany ekspansji.

Partner albo giełda

— Chcemy zwiększyć produkcję Pol- meatu, tak by za 2-3 lata obroty grupy sięgnęły 250 mln zł. Dzięki wcześniejszym inwestycjom mocy produkcyjnych nam nie brakuje — mówi Janusz Marchlewski.

Według niego, w ostatnich latach Polmeat osiągał rocznie około 160 mln zł obrotów, a Marlex około 40 mln. W tym roku, z powodu kłopotów z płynnością finansową, sprzedaż Polmeatu ma być niższa (około 140 mln).

Ważnym motorem wzrostu sprzedaży ma być rozwój eksportu za pośrednictwem Marleksu.

— Do tej pory handlowaliśmy mięsem i przetworami pochodzącymi od 250 różnych producentów, ale i tak często brakowało nam towaru. Teraz, mając własne zaplecze surowcowe, będziemy eksportować więcej wyrobów Polmeatu — zapewnia Janusz Marchlewski.

Eksport stanowi około 10 proc. sprzedaży Polmeatu. W ciągu 2-3 lat Marlex chce go zwiększyć 2-3- -krotnie.

Strategia rozwoju zakłada jednak nie tylko rozwój organiczny.

— Prowadzimy rozmowy z polskimi firmami branżowymi w sprawie możliwej konsolidacji. Rozmawiamy także z firmami zagranicznymi, które mogłyby zostać inwestorem strategicznym Polmeatu. Niewykluczone jednak, że po wzmocnieniu firmy i poprawieniu wyników kapitału na rozwój poszukamy na giełdzie — mówi Janusz Marchlewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy