"Masa" sprawdza się w biznesie

Dawid Tokarz
05-11-2010, 06:37

Jarosław Sokołowski inwestuje w różne branże. Incognito i nie na wielką skalę. To się jednak zmieni.

Chcesz kupić dom w Warszawie w dobrej lokalizacji? Szukasz hurtowych ilości plastikowych worków? A może potrzebujesz paszy dla zwierząt? To wszystko może ci zapewnić Jarosław Sokołowski, pseudonim "Masa". W latach 90. bezwzględny bandyta, jeden z liderów najgroźniejszej w historii rodzimego półświatka mafii pruszkowskiej, od 2000 r. najbardziej znany w Polsce świadek koronny, a dziś — przede wszystkim biznesmen.

Od kilku lat byłemu gangsterowi, który przeszedł na "jasną stronę", największe dochody przynoszą dwie spółki produkcyjne, w które zainwestował już jako świadek koronny. Jedna wytwarza opakowania z tworzyw sztucznych, druga zajmuje się przetwórstwem rolnym: produkuje pasze dla zwierząt. Obie nie są gigantami. Ich przychody wynoszą około 10 mln zł rocznie, rzadko ten poziom przekraczając. Przynoszą jednak spore zyski — rentowność netto obu firm sięgała 10 proc. To w ostatnich latach dawało łączne średnie dochody do 50 tys. zł miesięcznie (...)

Nimb człowieka ze sporymi możliwościami w biznesie, ponadto kontrolowanego i chronionego przez policję sprawia, że trafiają do niego ludzie borykający się z nieuczciwymi wspólnikami czy kontrahentami. Zdarza się, że im pomaga. Zdarza się, że skutecznie. Tak zyskuje nowe kontakty i nowe możliwości inwestycji. Spirala kręci się na tyle dobrze, że stale pomnaża swój majątek, który dziś szacuje na około 5 mln EUR (20 mln zł).

Cały tekst w piątkowym Pulsie Biznesu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / "Masa" sprawdza się w biznesie