Maspeksowi uderzyła woda do głowy

Wiktor Szczepaniak
09-02-2007, 00:00

Wadowicka spółka wraca do projektu sprzed lat.Firma szykuje się do ofensywy na kilku frontach. Po kilku latach wróci na rynek wody. Warto.

Maspex Wadowice, największa firma spożywcza z polskim kapitałem, rośnie jak na drożdżach. W 2006 r. jej przychody ze sprzedaży przekroczyły 2 mld zł. Na tym jednak nie zamierza poprzestać. W 2007 r. planuje duże inwestycje i ofensywę w kilku segmentach rynku spożywczego. Zamierza m.in. ponownie wejść na rynek wody butelkowanej, na którym działała już kilka lat temu. Wycofała się z niego w 2003 r., sprzedając Coca-Coli rozlewnię wody (MultiVita) w Tyliczu. Maspex potrzebował wtedy pieniędzy na inne inwestycje, m.in. w Lubelli.

 

Wodna żyła złota

— W 2006 r. wartość naszych obrotów wzrosła aż o 205 mln zł i przekroczyła 2 mld zł, z czego 34 proc. przypadło na rynki zagraniczne. Bylibyśmy zadowoleni, gdyby udało się zanotować podobny wzrost także w tym roku. Myślimy, że jest na to duża szansa. W 2007 r. wprowadzimy bowiem na rynek wiele nowych produktów. Cały czas monitorujemy też rynek pod kątem możliwości rozwoju przez akwizycje, zarówno w Polsce, jak i za granicą — mówi Krzysztof Pawiński, prezes Maspeksu Wadowice.

Jakie będą zatem główne kierunki natarcia w 2007 r.?

— Zamierzamy ponownie wejść na szybko rosnący rynek wody butelkowanej. Jesteśmy dobrze przygotowani do tego projektu. Korzystaliśmy m.in. z doświadczeń na rynkach czeskim i węgierskim, gdzie mamy wodę w naszej ofercie — przekonuje szef Maspeksu.

Firma nie ujawnia na razie nazwy, pod którą będzie sprzedawać swoją wodę. Zapowiada, że szybko wprowadzi ją na rynek.

Przedstawiciele branży nie są zaskoczeni.

— Ubiegły rok był rekordowy pod względem wzrostu sprzedaży wody w Polsce (z badań wynika, że sięgnął on aż 31 proc.), a prognozy na kolejne lata przewidują dalsze wzrosty. Żaden duży producent napojów nie może przejść obojętnie obok takiej szansy — mówi Iwona Jacaszek, dyrektor ds. korporacyjnych w firmie Coca-Cola HBC Polska.

Według niej, potencjał dalszego wzrostu rynku wody butelkowanej jest w Polsce tak duży, że zmieszczą się na nim kolejne marki. Zresztą najlepszym tego dowodem jest sukces wylansowanej przez Coca-Colę marki Kropla Beskidu. Zaledwie w ciągu dwóch lat zdobyła ona od zera ponad 8 proc. rynku.

 

Giełda poczeka

To jednak nie wszystko. Maspex zamierza też rozszerzyć ofertę soków, śmietanek do kawy, makaronów i płatków śniadaniowych.

— Rozwój oferty oraz sprzedaży wymaga rzecz jasna nowych inwestycji. W 2007 r. na rozbudowę mocy i inne inwestycje w naszych zakładach przeznaczymy 150 mln zł. Do tego, jak co roku, planujemy silne wsparcie reklamowe sprzedaży naszych produktów — zapowiada Krzysztof Pawiński.

Dodaje, że Maspex w dalszym ciągu stawia na rozwój produktów markowych. Produkcja pod marką sieci handlowych stanowi marginalną część sprzedaży firmy i tak ma pozostać.

W ostatnim czasie na rynku kapitałowym pojawiły się pogłoski o planach rychłego wejścia Maspeksu na giełdę.

— Nasz dotychczasowy model finansowania rozwoju — środki własne plus kredyty bankowe — doskonale się sprawdza. Nie zamierzamy na razie go zmieniać, np. wchodząc na giełdę. W przyszłości (ale na pewno nie w 2007 r.) nie jest to jednak wykluczone — mówi szef Maspeksu.

Podkreśla, że do wejścia na giełdę mógłby skłonić firmę jakiś duży i ekscytujący projekt, np. możliwość przejęcia dużej firmy spożywczej.

— Na razie jednak takich ofert nie mamy — ucina prezes.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Maspeksowi uderzyła woda do głowy