Matysiak: perspektywy dla wzrostu konsumpcji są słabe

PAP
opublikowano: 25-02-2013, 11:29

Analityk Banku Pekao Wojciech Matysiak o poniedziałkowych danych GUS dotyczących sprzedaży detalicznej w styczniu br., która wzrosła o 3,1 proc. rdr, a w ujęciu miesięcznym spadła o 20,6 proc.:

"W większości kategorii wyszczególnionych przez GUS zanotowano poprawę dynamiki sprzedaży względem grudnia. Silny wzrost sprzedaży odnotowano w przypadku pojazdów. Wyniósł on w lutym 11,9 proc. rdr wobec spadku o 12,4 proc. rdr miesiąc wcześniej. Względem poprzedniego miesiąca spadła natomiast dynamika sprzedaży żywności i napojów – do minus 0,4 proc. rdr z 0,1 proc. rdr oraz dynamika sprzedaży mebli i sprzętu RTV i AGD – do minus 1,5 proc. z 6,8 proc. rdr w grudniu.

Zastanówmy się, skąd bierze się duża różnica pomiędzy grudniowym i styczniowym odczytem sprzedaży detalicznej. Niski odczyt sprzedaży detalicznej w grudniu wynikał z faktu, że na miesiąc ten przypadały zakupy świąteczne, które nie są dobrami pierwszej potrzeby i w warunkach kryzysu łatwo można było je ograniczyć. W styczniu handel w większym stopniu związany jest z nabywaniem dóbr pierwszej potrzeby, w związku z czym wyniki sprzedaży nie były tak silnie negatywne jak miesiąc wcześniej. Styczniowe dane potwierdziły jednak, że konsumenci kupują coraz mniej dóbr trwałego użytku, co odzwierciedla słaby odczyt w kategorii +meble, RTV i AGD+. Zaskakująco silny wzrost odnotowano w przypadku sprzedaży pojazdów, w naszej ocenie ma on jednak charakter jednorazowy i będzie trudny do utrzymania w kolejnych miesiącach.

Perspektywy dla wzrostu konsumpcji w krótkim okresie pozostają słabe. W początkowej fazie spowolnienia gospodarczego konsumenci mogli pomimo spadku własnych dochodów utrzymać relatywnie wysoki poziom konsumpcji dzięki zgromadzonym oszczędnościom lub poprzez kredyt bankowy. Oszczędności gospodarstw domowych w dużej mierze zostały jednak już wyczerpane, a proces ich odbudowy rozpoczął się dopiero w drugim półroczu 2012 r. Hamuje także popyt na kredyt konsumpcyjny, m.in. wskutek zaostrzenia polityki kredytowej przez banki, ale także ze względu na niższy popyt na kredyt zgłaszany przez gospodarstwa domowe.

Zastanawiając się nad przyszłym tempem wzrostu konsumpcji warto zwrócić uwagę, że w lutym wzrosły wskaźniki koniunktury konsumenckiej GUS. Z badań wynika, że gospodarstwa domowe lepiej oceniają perspektywy swojej sytuacji finansowej na najbliższych 12 miesięcy. Większy optymizm związany jest także z oceną ogólnej sytuacji ekonomicznej kraju w najbliższych 12 miesiącach. Dane o koniunkturze konsumenckiej potwierdzają jednak także, że w dalszym ciągu najważniejszą przyczyną wyraźnego ograniczenia poziomu konsumpcji przez gospodarstwa domowe jest pogarszająca się sytuacja na rynku pracy. Nie jest to wniosek zaskakujący biorąc pod uwagę najnowsze dane o wzroście wynagrodzeń czy poziomie stopy bezrobocia.

Dane o sprzedaży detalicznej wzmacniają nieco siłę argumentów części Rady Polityki Pieniężnej optującej za zakończeniem cyklu obniżek stóp procentowych. Niemniej jednak nie stanowią one podstawy do wykluczenia możliwości jeszcze jednego cięcia stóp procentowych o 25 punktów bazowych na najbliższym posiedzeniu. Uważamy, że bez względu na marcową decyzję, w kolejnych miesiącach Rada nie zdecyduje się na dalsze obniżki stóp procentowych".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane