May sygnalizuje zgodę na dłuższe przedłużenie brexitu niż do 30 czerwca

  • PAP
opublikowano: 10-04-2019, 17:40

Wielka Brytania potrzebuje dodatkowego czasu, by wyjść z UE, gdy tylko parlament wyrazi zgodę na umowę z UE, oświadczyła w Brukseli premier tego kraju Theresa May. Z jej wypowiedzi wynika, że zgodzi się ona na dłuższe niż wnioskowała przedłużenie brexitu.

Theresa May
Zobacz więcej

Theresa May fot. Bloomberg

May napisała w zeszłym tygodniu do szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, że chciałaby przedłużenia procesu wyjścia jej kraju z UE do końca czerwca. Większość krajów członkowskich opowiada się jednak za opcją dłuższego przedłużenia z możliwością jego zakończenia, gdy tylko ratyfikowana zostanie umowa rozwodowa.

"Poprosiłam o przedłużenie do 30 czerwca, ale znaczenie ma to, że jakiekolwiek przedłużenie umożliwi nam wyjście w momencie, gdy ratyfikujemy porozumienie. Możemy wyjść 22 maja" - powiedziała dziennikarzom przed rozpoczęciem szczytu May.

Nad opcją dłuższego, elastycznego przedłużenia, które da możliwość wyjścia Wielkiej Brytanii krótko po tym, gdy Izba Gmin poprze umowę rozwodową, będą pracować na szczycie szefowie państw i rządów krajów członkowskich. Nie jest jednak przesądzone, że taka koncepcja zwycięży.

May nie żałowała gorzkich słów pod adresem parlamentu swojego kraju. "Pracuje, by zapewnić, że będziemy mogli opuścić UE. Mogliśmy to zrobić do teraz, ale parlament nie przegłosował umowy o wyjściu. Potrzebujemy więc dodatkowego czasu, żeby mieć pewność, że możemy przeprowadzić porozumienie przez parlament" - podkreśliła.

Premier Wielkiej Brytanii tłumaczyła, że przegłosowanie przez Izbę Gmin porozumienia o wyjściu umożliwi Wielkiej Brytanii opuszczenie UE do 22 maja. Dzień później rozpoczynają się wybory do Parlamentu Europejskiego, w których Zjednoczone Królestwo wolałoby nie brać udziału. Pytana, co zrobi, jeśli UE będzie naciskała na dłuższe przedłużenie niż do 30 czerwca, powiedziała, że pracuje, by jej kraj mógł wyjść z UE w czasie, jaki przewidział brytyjski rząd. "Chcę, żebyśmy mogli opuścić UE w sposób uporządkowany i płynnie tak szybko, jak to możliwe" - zaznaczyła.

Przyznała, że wielu może czuć frustrację, że w ogóle odbywa się szczyt, który zajmuje się wnioskiem o kolejne przedłużenie brexitu. "Wielka Brytania powinna była opuścić UE do teraz. Bardzo żałuję, że parlament nie był w stanie przyjąć umowy, która pozwoliłaby nam wyjść w uporządkowany i płynny sposób. Ale ja i rząd dalej pracujemy, by znaleźć drogę do przodu" - oświadczyła szefowa brytyjskiego rządu.

Przypomniała, że prowadzi w tej sprawie rozmowy z opozycją. Zapowiedziała, że będą one kontynuowane w czwartek. Dotychczas kontakty te nie przyniosły jednak żadnego postępu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu