Mazowsze nareszcie bierze się do pracy

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 16-06-2008, 00:00

Ruszają unijne dotacje dla firm w Mazowieckiem. Czy Adam Struzik przestanie być marszałkiem najgorzej radzącym sobie z pomocą z UE?

Ruszają unijne dotacje dla firm w Mazowieckiem. Czy Adam Struzik przestanie być marszałkiem najgorzej radzącym sobie z pomocą z UE?

Dobra wiadomość dla mazowieckich firm czekających na unijne dotacje. Urząd marszałkowski przyspiesza termin uruchomienia konkursu. Wnioski będzie można składać nie w czwartym kwartale, jak planowano, ale już w lipcu.

— Nabór zostanie oficjalnie ogłoszony jeszcze w czerwcu — zapewnia Marta Milewska z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego.

Unijna niemoc

Wygląda na to, że samorząd kierowany przez Adama Struzika z PSL wreszcie bierze się do roboty. Dotychczas to województwo było najbardziej nieporadne w rozdzielaniu pomocy z Brukseli.

— Zawsze najsłabiej wdrażało unijne programy. Spóźniało się zarówno w pracach legislacyjnych, jak też w wydawaniu przyznanych pieniędzy — mówi Grażyna Gęsicka, minister rozwoju regionalnego w rządzie PiS.

Region najgorzej wykorzystuje fundusze przyznane na lata 2004-06 — do końca kwietnia 2008 r. wydał zaledwie 76,3 proc. funduszy, podczas gdy przeciętne wykorzystanie w kraju wynosi 83,5 proc. Mazowsze do tej pory było też maruderem w uruchamianiu puli na lata 2007-13 (firmy mają tu do wzięcia aż 1,6 mld zł). Jako ostatnie podjęło decyzję o terminie konkursu dla przedsiębiorstw, a podana wówczas data rozpoczęcia naboru była najpóźniejszą ze wszystkich szesnastu.

Bałagan marszałka

Przyspieszenie konkursu łagodzi więc złe wrażenie, ale go nie zaciera.

— Konkursy już dawno powinny zostać uruchomione. Firmy spodziewały się ich już w minionym roku. Lipiec to więc i tak bardzo późny termin, nie ma się czym chwalić — uważa Ewa Fedor, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich.

W dodatku urząd marszałkowski nadal nie przygotował wszystkich dokumentów niezbędnych do ubiegania się o dofinansowanie.

— Wciąż nie ma najważniejszego: kryteriów oceny projektu. Bez nich firmy nie mogą w pełni przygotowywać się do inwestycji. Nie wiedzą, jakie wymagania są przed nimi stawiane — twierdzi Ewa Fedor.

Wątpliwości budzi też przygotowanie urzędu do przeprowadzenia konkursu. Działanie jednostki stworzonej specjalnie do obsługi unijnej pomocy pozostawia wiele do życzenia — od początku 2008 r. miała aż pięciu dyrektorów, nie licząc osób pełniących tę funkcję przez kilka dni.

— To jest jednostka niemerytoryczna, budowali ją ludzie bez doświadczenia z funduszami unijnymi. Kierownicze stanowiska zazwyczaj zajmowały osoby z klucza politycznego, więc nic dziwnego, że województwo ma problemy z uruchomieniem pomocy — mówi Grażyna Gęsicka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Mazowsze nareszcie bierze się do pracy