MCSI Films wciąż bez giełdowej premiery

KAJ
opublikowano: 04-11-2010, 00:00

Polski współproducent "Aż po grób" kusi jednego z rekinów giełdy. I podtrzymuje prognozy dużych zysków.

Polski współproducent "Aż po grób" kusi jednego z rekinów giełdy. I podtrzymuje prognozy dużych zysków.

— W połowie grudnia sprzedałem dwadzieścia sześć najbrzydszych samochodów — twierdzi jeden z bohaterów filmu "Aż po grób", grany przez Billa Murraya.

Przechwala się tym samym za pieniądze producentów filmu, czyli m.in. TVN i MCSI Films, spółki mającej giełdowe aspiracje. Konrad Wojterkowski, właściciel tej ostatniej firmy, wciąż nie może jednak sprzedać swojego pomysłu na biznes, a próbuje już od kilku miesięcy. Biznesmen chce dopiąć prywatną emisję uzyskując około 6 mln zł na kolejne produkcje.

— Wiatr wiał mi w tyłek tak mocno, że do połowy czerwca pierdziałem śnieżynkami — kończy Bill Murray.

W biznesie Konrad Wojterkowski też łatwo nie ma.

Okazuje się, że jego spółka nie ma nawet podpisanej umowy z domem maklerskim. Ze współpracy z Noble Securities nic nie wyszło.

— Rozmawiam z dużym giełdowym graczem i lada dzień mam dostać odpowiedź, czy wyłoży kilka milionów na spółkę, czy nie. Jak będę wiedział, na czym stoję, podpiszę umowy z domami maklerskimi — przekonuje Konrad Wojterkowski.

Kilka tygodni temu, na polskiej premierze "Aż po grób", zjawiło się kilka setek gwiazd, gwiazdeczek, ale i potencjalnych inwestorów. Prywatnie to znajomi szefa MCSI, słynącego z kontaktów w sferach biznesowo-towarzyskich. I te relacje będą grały ważną rolę w finansowaniu MCSI Films w najbliższych miesiącach. Jeszcze niedawno wydawało się, że może być to Mariusz Książek, współwłaściciel Marvipolu zajmującego się deweloperką.

— Mariusz zdecydował inaczej, ale ja nie zmieniam planów. Na biurku mam pięć interesujących filmowych propozycji — przekonuje Konrad Wojterkowski.

Inwestorem ma być jeden z dużych graczy giełdowych. Obejmie 20 proc. akcji.

Na produkcję "Aż po grób" biznesmen, działający na co dzień w branży informatycznej, wydał 0,35 mln USD. Dzięki temu objął 10-procentowy pakiet udziałów w filmie. Na razie film na dłużej gościł tylko na ekranach amerykańskich kin. Tam w kilka tygodni zarobił 9 mln USD. Konrad Wojterkowski podtrzymuje prognozy 5 mln zł zysku MCSI Films w przyszłym roku.

— Stany nie wypadły źle, choć miałem większe oczekiwania. Dystrybutor Sony Pictures Classic oceniał, że na rynek pójdzie 300 kopii, a było prawie 600 — zaznacza Konrad Wojterkowski.

W Polsce, po dwóch weekendach, wyniki są skromne. W sumie około 30 tysięcy widzów i odległe miejsce w rankingu najpopularniejszych filmów.

— Polska to nie jest kluczowy rynek. Zobaczymy, jak "Get Low" będzie oglądał się w Europie Zachodniej — uważa właściciel MCSI Films.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAJ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu