Media czeka demokratyzacja

Rozmawiał Paweł Sołtys
opublikowano: 27-09-2018, 22:00

Telewizja nie umrze, ale to widzowie w większym stopniu będą decydować o tym, co i jak będzie nadawane — mówi w podkaście „Puls Biznesu do słuchania” Rafał Masny, współtwórca Abstrachuje TV, jednego z najpopularniejszych kanałów na polskim YouTubie

„Puls Biznesu”: Czy YouTube zabije telewizję?

Rafał Masny: Nie, media się wzajemnie nie zabijają. Media zabierają sobie widzów, ale tak jak radio nie zabiło książek, a telewizja nie zabiła radia, tak YouTube również nie zabije telewizji. Po prostu każdy będzie miał swoją grupę odbiorców i będzie większa równowaga między mediami. Bez wątpienia udział internetu w rynku będzie rósł. Wszystkie media konkurują ze sobą o czas widza — to się wszystko do tego sprowadza.

Słuchaj: Media na cyfrowej wojnie >>

Podaż czasu jest sztywna.

Tak. Niemniej jeśli mówimy o polskim rynku, wydaje mi się, że on jest bardzo mocno podzielony. Wydaje mi się, że widownia telewizyjna i internetowa jakoś niespecjalnie się spotyka, nie przenika się w żadnym miejscu. Co innego w Stanach Zjednoczonych, gdzie telewizja jest bardzo mocno połączona z internetem. Bardzo dużo late night shows ma swoje bardzo prężnie działające kanały na YouTubie. Kiedy Jimmy Kimmel mówi, że jakiś film jest śmieszny, to ten film „wybucha” w internecie. W Polsce nie ma takich sytuacji.

Dlatego że „nie umieją w internety”?

Nie lubię słowa „internety”.

Dlaczego?

To określenie powstało sztucznie. Nie jest oddolnym dziełem internautów, tylko tworem agencyjnym.

To inaczej: czy ludzie ze świata „starych” mediów nie rozumieją tego, jak funkcjonuje YouTube, jakie są potrzeby użytkowników serwisu i to dlategonie ma owego przenikania się tych światów?

Wydaje mi się, że w pewnym momencie telewizja trochę odpuściła internet i stwierdziła: „my jesteśmy więksi, jesteśmy pewnym medium, nas to nie interesuje”. Internet rósł swoją drogą, telewizja swoją. Jest kilka części wspólnych, jak np. moja obecność w programie „Lepiej późno niż wcale” na Polsacie czy udział littlemooonster96 w „Tańcu z gwiazdami”.Ale tak naprawdę nie są to jakieś imponujące kolaboracje.

Uważasz, że polski YouTube się „zestarzeje”? Stanie się bardziej dojrzały niż teraz?

YouTube światowo idzie w tym kierunku. W USA też zaczęło się od kanałów z żartami czy prostymi vlogami, a teraz mamy np. całe społeczności skupione wokół wędkarstwa. W USA 70-latkowie prowadzą kanały i to jest absolutnie normalne. Ten widz jest i, jak widać, albo programy w telewizji nie są satysfakcjonujące albo sposób ich emisji, o sztywnej porze. Dlatego widzowie przechodzą na YouTube’a. Jestem pewien, że skoro jest popyt, to będzie też podaż i powstaną kanały skierowane głównie do dorosłych.

Z tego, co mówisz, wyłania się obraz coraz większego rozdrobnienia twórców. Nie będzie specjalistów w telewizjach, tylko stworzą się niewielkie branżowe sekcje rozsiane po całym filmowym ekosystemie.

Tak, to jest maksymalna granulacja i maksymalna demokratyzacja treści. Naprawdę teraz w 100 proc. to użytkownik rządzi. I wcale nie oznacza to, że dojdzie do procesu makdonaldyzacji treści. Nie. Umowne disco polo, rozumiane jako gatunek rozrywki, będzie miało tylu widzów, ilu ma naprawdę. To nie znaczy, że muzyka klasyczna nie będzie miała odbioru, ona będzie, tyle że obok. Wcześniej inteligentny człowiek z Warszawy — powiem brzydko: inteligent — nie wiedział o tym, że w małych miasteczkach jest milion ludzi, którzy słuchają disco polo. Widząc to w internecie dochodzi do wniosku, że „cywilizacja upada”. To błąd, ponieważ ci ludzie zawsze byli, tylko nie mieliśmy do nich dostępu. Demokratyzacja treści oznacza, że nie będzie tak, że Kuba Wojewódzki będzie idolem nastolatek, bo nastolatki będą miały swojego nastoletniego idola. Rybacy będą mieli swoją gwiazdę rybactwa. Nastąpi tworzenie się nisz, baniek i w nich będą powstawać minitelewizje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiał Paweł Sołtys

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / IT&Internet / Media czeka demokratyzacja