Media kontra korupcja: lekarzu, lecz się sam

Andrzej Nierychło
27-05-2002, 00:00

Nie ma dnia, niekiedy nawet godziny, by u któregoś z szefów „Pulsu Biznesu” nie dzwonił telefon i ktoś nie próbował załatwić (prośbą, zawikłanymi argumentami, powołaniem się na znajomych i przyjaciół królika, a bywa że i groźbą), aby coś ukazało się, lub nie, w gazecie. Bardzo irytują nas takie naciski, niekiedy odgrażamy się, że na pierwszej stronie „PB” powstanie stała rubryka, w której będziemy odnotowywać, kto i co danego dnia usiłował osiągnąć. A przecież wszystkie te telefony to mały pikuś — rozmówcy są jawni, swoje oczekiwania formułują wprost.

Istnieje tymczasem wokół mediów ciemna strefa działalności, w istocie przestępczej, mającej za cel to samo: aby coś ukazało się, bądź nie, w druku czy na wizji. Odbywa się to pod zawłaszczonym szyldem public relations i jest dramatem poważnych i etycznych agencji PR. Znalazły się one w sytuacji podobnej do tej, nad którą ubolewają dealerzy pewnej marki samochodów, upodobanej akurat przez frakcję młodzieńców króciutko ostrzyżonych i odzianych w gustowne dresy.

Nie byłoby jednak podaży, gdyby nie istniał popyt. Wiadomo, że w środowisku dziennikarskim są czarne owce oraz że istnieją tytuły i wydawnictwa stworzone tylko po to, by świadczyć usługi szemranym pośrednikom i ich zleceniodawcom. Tak pięknie bowiem wygląda kolorowa fotografia pana prezesa na lakierowanej okładce czasopisma; można ją wysłać za ocean szefom, którzy nie orientują się w rynku prasy nad Wisłą.

Media stoją dzisiaj w Polsce w pierwszej linii antykorupcyjnej krucjaty. Dlatego same powinny być czyste jak łza. Na razie jednak — łza się w oku kręci.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Nierychło

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Media kontra korupcja: lekarzu, lecz się sam