Mediacje i arbitraż zamiast sądu

Materiał partnera
opublikowano: 28-08-2015, 00:00

Chociaż na rozpoczęcie rozprawy sądowej czeka się w Polsce kilka czy nawet kilkanaście miesięcy, a sprawy trwają średnio ponad dwa lata – sądy są przeciążone, a liczba prowadzonych każdego roku spraw gospodarczych przekracza milion. Dlaczego polscy przedsiębiorcy przy takim przeciążeniu sądownictwa i wysokich kosztach procesowych nadal wybierają drogę sądową zamiast alternatywnych dróg rozstrzygania sporów?

Po przemianach ustrojowych w 1989 r. w Polsce wzrosła popularność sądownictwa polubownego. Wpływ na tę sytuację miało pojawienie się w kraju zagranicznych przedsiębiorców i nagły wzrost liczby firm oraz dokonywanych między nimi transakcji. Rozstrzyganie sporów biznesowych za pomocą arbitrażu i mediacji w państwach zachodniej Europy, a przede wszystkim w USA, ma bowiem bardzo długą tradycję. Przed ćwierćwieczem można było sądzić, że i polscy przedsiębiorcy wybiorą taki sposób rozwiązywania sporów. Dzisiaj wiemy już, że tak się nie stało, wzrosła za to liczba spraw sądowych.

(fotDREAMSTIME/autor: MAT)

Mentalność czy brak informacji?

- Część ekspertów uważa, że wpływ na ten zaskakujący stan rzeczy ma mentalność Polaków, którzy nie chcą ze sobą rozmawiać, za to koniecznie chcą udowodnić swoją rację, nawet w sytuacji gdy wiąże się to z ogromnymi kosztami – mówi mec. Wojciech Celichowski, prezes Sądu Arbitrażowego Izb i Organizacji Gospodarczych Wielkopolski, kierownik Wielkopolskiego Centrum Arbitrażu i Mediacji. – Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, że arbitraż jest w Polsce czymś stosunkowo nowym. W Niemczech ta tradycja istnieje od ponad 150 lat. Wygląda na to, że to nie mentalność, a syndrom czegoś nowego i nieznanego przyczynia się póki co do raczej niewielkiej popularności arbitrażu i mediacji – dodaje.

Chociaż liczba spraw rozwiązywanych za pomocą arbitrażu bądź mediacji wzrasta, nadal jest to niewielki procent w stosunku do postępowań toczonych w sądach powszechnych. Przy wspomnianym milionie spraw sądowych na sądy arbitrażowe decyduje się około tysiąca przedsiębiorców, na mediacje - niewiele ponad dwa tysiące. Dla porównania, sądy arbitrażowe rozstrzygają aż 63 proc. spraw europejskich przedsiębiorców w przypadku obrotu międzynarodowego.

Czas i pieniądz

Wysokie koszty procesów sądowych, długi czas oczekiwania na rozpoczęcie procesu, a następnie okres przez jaki toczą się postępowania – to tylko niektóre mankamenty polskiego sądownictwa utrudniające życie polskim przedsiębiorcom. Korzystając z arbitrażu lub mediacji firmy zyskują przede wszystkim czas i pieniądze. Niskie koszty wynikają przede wszystkim z niewielkiego stopnia sformalizowania arbitrażu i braku konieczności zatrudniania dodatkowych ekspertów.   

Sądy polubowne są niezależne od sądów powszechnych, a ich wyroki mają taką samą moc prawną, jak sądu państwowego – zaznacza mec. Wojciech Celichowski. - Oprócz argumentu czasu i pieniędzy do przedsiębiorców decydujących się na arbitraż przemawiają jeszcze dwa niezwykle ważne argumenty. Postępowanie nie jest tu jawne jak w przypadku sądów powszechnych, lecz jest objęte poufnością. To istotny element mający wpływ na pozytywny wizerunek firmy. Ponadto strony same mogą wskazać arbitrów (to jedyny przypadek dopuszczony przez polskie prawo), którzy pomiędzy sobą wybierają arbitra przewodniczącego. Arbitrami w danych sprawach bardzo często nie są prawnicy, lecz specjaliści w danej dziedzinie. To osoby posiadające ogromną wiedzę merytoryczną z rozpatrywanego zakresu, znające specyfikę biznesu – podkreśla.

Mediacja dąży zaś do tego, aby to strony wypracowały satysfakcjonującą dla nich ugodę. Bierze w niej udział profesjonalny mediator, którego zadaniem jest między innymi pomoc w zrozumieniu istoty sporu i ułatwieniu komunikacji.  Służy stronom pomocą w poszukiwaniu rozwiązań, mogących zakończyć spór bez konieczności prowadzenia procesu lub poprzez ugodowe zakończenie sprawy już procedowanej przez sąd powszechny. Przystąpienie do mediacji ma charakter całkowicie dobrowolny. Nie wymaga także dużego nakładu finansowego. Jedynymi ponoszonymi kosztami w tym przypadku są wynagrodzenie dla mediatora oraz ewentualne koszty natury organizacyjnej. Mediacja jest przede wszystkim procedurą poufną i odformalizowaną, co oznacza, że strony mogą swobodnie rozmawiać, bez obawy, że jakieś słowo, propozycja, pomysł,  może mieć niekorzystne skutki. Zawarcie ugody jest jednoznaczne z zaakceptowaniem wypracowanego przez strony sposobu zakończenia sporu. W praktyce najczęściej oznacza to dobrowolne wykonanie ugody.

Odpowiedzią na rosnące zainteresowanie możliwościami, jakie dają mediacja czy arbitraż, jest projekt utworzenia nowoczesnych Centrów Arbitrażu i Mediacji dla przedsiębiorców (www.caim.gov.pl). Przedsięwzięcie ruszyło z inicjatywy Ministerstwa Gospodarki, wspieranego przez samorządy i regionalnych partnerów. Organizacja CAiM obejmuje sześć miast Polski, a pomysł jest finansowany ze środków Unii Europejskiej. W Poznaniu projekt wdrażany jest we współpracy z Wielkopolską Izbą Przemysłowo-Handlową i działającym przy tej instytucji Sądzie Arbitrażowym Izb i Organizacji Gospodarczych Wielkopolski (http://wiph.pl/caim-i-sad-arbitrazowy/wielkopolskie-centrum-arbitrazu-i-mediacji/). 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu