Medicalgorithmics zdobędzie więcej serc Amerykanów

[AT]
opublikowano: 04-01-2012, 00:00

W najbliższych pięciu latach polskie urządzenie do badania arytmii ma być numerem jeden na rynku USA.

Medicalgorithmics, polska spółka telemedyczna, rzuciła rękawicę amerykańskim konkurentom. Jej urządzenie do badania arytmii podbija USA, największy i najbardziej konkurencyjny rynek. Z sukcesem, o czym świadczy ostatnia umowa z amerykańskim koncernem AMI Monitoring wartości 84 mln zł.

— Jest to kontrakt na dostawę systemu monitorującego pracę serca PocketECG i usługi przetwarzania danych, a także prowadzenie prac badawczo-rozwojowych nad nowymi technologiami — wymienia Marek Dziubiński, prezes spółki.

AMI Monitoring, nowy-stary partner (spółka jest obecnie klientem Medicalgorithmics), będzie odpowiedzialny m.in. za sprzedaż i sprawy związane z refundacją badań. Kwota 84 mln zł dotyczy pierwszych pięciu lat bezterminowego kontraktu. Warszawska spółka ma nadzieję, że będzie znacznie większa.

— Jest to kwota minimalna i w toku trwania umowy może znacznie wzrosnąć — zapowiada Marek Dziubiński.

Dzięki temu spółka ma osiągnąć czołową pozycję w USA pod względem liczby pacjentów objętych usługą telemonitoringu kardiologicznego. Marek Dziubiński dodaje, że sprzyjają temu kłopoty finansowe i operacyjne konkurentów.

— Dwie największe firmy na tym rynku przynoszą straty. Razem z naszym partnerem jesteśmy bardziej konkurencyjni, m.in. dzięki znacznie niższym kosztom utrzymania tej technologii — tłumaczy Marek Dziubiński. Jak na plany Medicalgorithmics reaguje konkurencja? Zdaniem Ireneusza Plazy, prezesa notowanej na NewConnect spółki Telemedycyna, rywal ma spore szanse.

— Działa na amerykańskim rynku od kilku lat, więc jego produkt został już sprawdzony — uważa Ireneusz Plaza. AMI Monitoring będzie miał wyłączność na usługi i produkty polskiej spółki, ale tylko w USA, a spółka planuje wejść na rynki europejskie i azjatyckie. Pierwszy krok — w kierunku wschodnim — już zrobiła. W grudniu podpisała umowę z firmą Everist Genomics Inc., która nabyła licencję na sprzedaż sytemu PocketECG do krajów Bliskiego Wschodu oraz w Indiach. Na celowniku są też rynki europejskie.

— Prowadzimy rozmowy z koncernami o międzynarodowym zasięgu, które mają sieci sprzedaży również na Starym Kontynencie — informuje Marek Dziubiński. Po trzech kwartałach 2011 r. spółka zarobiła na czysto 1,8 mln zł przy 3,9 mln zł przychodów. Prezes zapowiada, że nowe umowy pozwolą na utrzymanie tak wysokiej rentowności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: [AT]

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu