Megaafera w kopalniach

  • Piotr Nisztor
29-03-2013, 00:00

Prokuratura i ABW sprawdzają, czy szwedzki koncern produkujący maszyny górnicze korumpował dyrektorów polskich kopalń.

To największa afera korupcyjna w polskim górnictwie. Według „Gazety Wyborczej”, Prokuratura Apelacyjna w Katowicach wraz z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego wzięła pod lupę szwedzki koncern Sandvik produkujący m.in. kombajny i wiertnice dla górnictwa. Zarzuty w tej sprawieusłyszał były menadżer spółki Voest-Alpine Technika Górnicza i Tunelowa z Tychów (obecnie Sandvik Mining and Construction). Prokuratura zarzuca mu wręczenie łapówek na łączną kwotę 780 tys. zł. Prokuratura nie chce ujawnić żadnych szczegółów śledztwa.

Według „GW”, postawione zarzuty mają związek z pięcioma kontraktami zawartymi przez tyską firmę ze śląskimi kopalniami. Podpisanie każdej z nich miało być uzależnione od łapówki dla dyrektorów kopalń. ABW zabezpieczyła w spółce umowy z lat 1997-2007 dotyczącedostawy sprzętu do kopalń Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Kompanii Węglowej oraz Katowickiego Holdingu Węglowego. Pracownicy koncernu mieli zeznać, że większość z tych umów została zawarta dzięki łapówkom. Pär Altan, wiceszef grupy Sandvik, cytowany przez „GW” twierdzi, że koncern przeprowadził wewnętrzną kontrolę i w pełni współpracuje z organami ścigania.

— Z uwagi na to, że śledztwo trwa, nie możemy wypowiadać się bardziej szczegółowo. Wszelkie takie zachowania są dokładnie badane i karane — stwierdził Pär Altan.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Nisztor

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Megaafera w kopalniach