Merkel twierdzi, że nie wiedziała o wątpliwościach dotyczących Wirecardu

opublikowano: 23-04-2021, 14:49

Kanclerz Angela Merkel oświadczyła, że nie była świadoma oskarżeń dotyczących spółki Wirecard kiedy lobbowała w Chinach w 2019 roku za wpuszczeniem niemieckiego operatora płatności na ten rynek.

W niemieckim parlamencie prowadzone jest dochodzenie mające ustalić okoliczności niespodziewanego upadku spółki Wirecard w czerwcu ubiegłego roku po ujawnieniu oszustw księgowych na wielką skalę. Wywołał on skandal i pytania, jak spółka z indeksu niemieckich blue chipów mogła nie być poddana skrupulatnej kontroli nawet po tym jak o jej budzących wątpliwości działaniach pisał The Financial Times. Pojawiły się pytania o bliskie relacje polityków z członkami władz Wirecardu.

Angela Merkel, fot. Bloomberg
Angela Merkel, fot. Bloomberg

Kanclerz Angela Merkel zeznawała w ostatnim dniu parlamentarnego dochodzenia. Powiedziała, że polegała na informacjach otrzymanych z Ministerstwa Finansów, a także innych instytucji rządowych. Oświadczyła, że o zarzutach stawianych Wirecardowi dowiedziała się w czerwcu 2020 roku, niedługo przed jego upadkiem.

- Słuszne było, że wspomniałam o Wirecardzie podczas państwowej wizyty – powiedziała Merkel, odnosząc się do sprawy lobbowania za spółką podczas wizyty w Chinach w 2019 roku. – Chodziło wówczas o ułatwienie mu dostępu do chińskiego rynku – dodała.

W czwartek Bloomberg pisał, że z korespondencji, do której miał wgląd wynika, że Ministerstwo Finansów przekazało kanclerz tylko wybrane informacje dotyczące Wirecardu, nie uwzględniając tych o możliwych nieprawidłowościach w spółce.

Merkel przyznała w piątek w parlamencie, że „jeśli chodzi o Niemcy jako centrum finansowe, to widać dużą przestrzeń do poprawy” oraz że afera Wirecardu mocno nadszarpnęła reputacją kraju.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane