Metro i Siemens zjechały z kolizyjnego toru

Firmy zawarły trudne porozumienie dotyczące pociągów inspiro. Dziś otwarcie ofert w megaprzetargu na 37 składów dla podziemnej kolejki

Po ponad dwóch latach sporów Siemens i władze stołecznego metra pogodziły się.

WYŚCIG POCIĄGÓW:
Zobacz więcej

WYŚCIG POCIĄGÓW:

Władze metra mają około 2 mld zł unijnych funduszy na rozbudowę drugiej nitki metra i zakup taboru. Jednym z dostawców może być Siemens, który porozumiał się z władzami podziemnej kolejki. Marek Wiśniewski

Przedstawiciele podziemnej kolejki zarzucali dostawcy zastosowanie w pojazdach inspiro wadliwych zestawów kołowych i w efekcie zbyt szybkie ich zużywanie się oraz nadmierne niszczenie linii. Dostawca natomiast twierdził, że wszystkiemu winne jest kiepskie smarowanie torów. Zgodnie z porozumieniem Siemens dostarczy 300 kół i 34 osi, które mogą być wymienione w sześciu pociągach w okresie ich serwisowania.

W dwóch składach, z najmocniej zniszczonymi zestawami, wymieni koła na swój koszt, a jeden pociąg naprawi. Uruchomiony zostanie również program badawczo — rozwojowy, dzięki któremu będą prowadzone analizy laboratoryjne określające zasady optymalnego funkcjonowania taboru, na przykład prawidłowego działania sprężyn. Efektem prac może być także usprawnienie i obniżenie kosztów eksploatacji. Wygląda więc na to, że w ramach ugody Metro Warszawskie dostało wszystko, czego od początku sporu się domagało.

Spór o smarowanie

Na kołach zostaną także zamontowane smarownice. To jedno z kluczowych postanowień. Dotychczas bowiem Siemens w sporze sądowym powoływał się na analizy biegłego wskazujące, że na II linii metra nie zabudowano wystarczającej ilości smarownic, mimo że pierwotnie przewidziano ich montaż w specyfikacji dotyczącej wykonania podziemnej kolejki.

Władze Metra Warszawskiego kwestionowały tę opinię. Zamontowały natomiast smarownice na I linii, twierdząc, że tory są wykonane z bardziej miękkiej stali niż na II nitce, więc inspiro nadmiernie je niszczą. Po zamontowaniu smarownic na kołach, możliwe będzie przeniesienie przez metro części smarownic z pierwszej linii na drugą, ale według naszych informacji nie ma takich planów.

Zwrot gwarancji

Ważnym elementem porozumienia jest też zwrot Siemensowi przez stołeczną kolejkę 65 mln zł gwarancji dobrego wykonania. Metro pierwszy raz zajęło ją już na początku sporu, ale po rozmowach z Siemensem odblokowało. Negocjacje w sprawie porozumienia nie przynosiły jednak skutku, więc ponownie wystąpiło do gwaranta z wnioskiem o gotówkę. Po wykonaniu działań przewidzianych w porozumieniu, władze metra nie będą już jednak mieć powodów do kwestionowania dobrego wykonania pojazdów przez Siemensa, więc mogą zwrócić spółce 65 mln zł. Jednocześnie otrzymają od niej gwarancję bankową lub ubezpieczeniową.

Otwarty przetarg

Mimo sporu, zarówno władze Metra jak i Siemensa zapewniały dotychczas, że korzystanie z usług kolejki i pociągów inspiro jest bezpieczne. Pasażerowie pozytywnie je oceniają.

Siemens będzie mógł zaoferować stolicy dostawę kolejnych składów. Dziś mija bowiem,opóźniony o miesiąc, termin składania ofert na dostawę 37 składów plus ośmiu w ramach opcji. Brak porozumienia mógłby utrudnić Siemensowi skuteczne rywalizowanie w przetargu. Teoretycznie Metro Warszawskie mogłoby wystąpić do sądu z zarzutem wady konstrukcyjnej. Niemiecka firma mogłaby zaskarżyć decyzję w Krajowej Izbie Odwoławczej oraz odwołać się do sądu. Spór trwałby miesiącami, co wydłużyłoby znacznie rozstrzygnięcie przetargu i zabrało cenny czas, który lepiej przeznaczyć na wybór dostawcy i produkcję składów, dla rozbudowywanej właśnie II linii metra.

Dotychczas za faworyta uchodził Alstom, którego składy także wożą pasażerów w Warszawie. Teraz drogę otwartą ma także Siemens, rozmawiający zresztą o fuzji z Alstomem. Z informacji "PB" wynika, że lista kandydatów może być znacznie dłuższa. Przetargiem interesują się na przykład Koreańczycy, ale nie wiadomo, czy wezmą udział. W specyfikacji przewidziano, że oferent musi wykazać się dostawą na europejskim rynku pojazdów szynowych w ostatnich trzech latach, a Koreańczycy sprzedawali je wcześniej.

Warunki spełnia natomiast Pesa, mimo że jest dopiero na etapie prac badawczo-rozwojowych dotyczących budowy pociągów metra. Z informacji "PB" wynika, że na etapie przetargu spółka zadawała merytoryczne pytania, będąc nim zainteresowana. Jest jednak w bardzo trudnej sytuacji i ma problemy z pozyskaniem finansowania wadium i bieżącej produkcji oraz otrzymaniem ubezpieczeniowych gwarancji dobrego wykonania, więc może nie podołać zadaniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Metro i Siemens zjechały z kolizyjnego toru