MF bardziej obawia się umocnienia niż osłabienia złotego

PAP
06-06-2014, 12:19

Wiceminister finansów Wojciech Kowalczyk ocenia, że w przypadku kursu złotego większe ryzyko niesie umocnienie niż osłabienie polskiej waluty.

fot. Bloomberg
Zobacz więcej

fot. Bloomberg

"W stosunku do kursu złotego większe ryzyko związane jest z nadmierną aprecjacją, a nie deprecjacją" – powiedział Kowalczyk.

"Przy przyspieszającym wzroście gospodarczym, w warunkach bardzo niskiej inflacji i wyższych stopach istnieje ryzyko aprecjacji" – dodał.

Wiceminister poinformował też, że MF nie będzie wymieniać euro przez BGK bezpośrednio na rynku przy umacniającym się złotym.

"Napływ netto środków z UE w tym roku wyniesie około 15 mld euro. Środki te możemy wymieniać zarówno na rynku, jak i w NBP, czyli tak samo jak w poprzednich latach" – przypomina Kowalczyk.

MF wymieniło w 2013 roku na rynku walutowym środki o wartości 13,1 mld euro.

"Na razie rynek walutowy jest bardzo stabilny, a my nie wymieniamy poprzez BGK walut na rynku przy umacniającym się złotym. BGK jest pasywny na rynku i może tylko wpływać na wyrównywanie nadmiernych wahań na rynku walutowym" – poinformował.

W ostatnich dniach złoty umacniał się, skokowe umocnienie polskiej waluty do ok. 4,1 za euro miało miejsce w czwartek po decyzjach EBC. Na zamknięciu czwartkowej sesji kurs EUR/PLN był na poziomie ok. 4,13.

EBC obniżył referencyjną stopę procentową o 15 pb do 0,10 proc. Stopa oprocentowania depozytów została obniżona o 10 pb i wynosi minus 0,10 proc. Stopa kredytu została obniżona o 35 pb do 0,40 proc. Analitycy oczekiwali, że stopa referencyjna zostanie obniżona o 15 pb do 0,10 proc., depozytowa o 10 pb do minus 0,10 proc., a stopa kredytu o 15 pb do 0,60 proc.

Dodatkowo szef EBC Mario Draghi na konferencji prasowej po posiedzeniu banku zapowiedział, że EBC planuje początkową wartość ukierunkowanego LTRO (TLTRO) na 400 mld euro przy zapadalności do 2018 r. Program zostanie wdrożony w dwóch etapach: we wrześniu i grudniu 2014 r. banki będą mogły pożyczyć od EBC do 7 proc. łącznej sumy kredytów udzielonych na rzecz niefinansowych podmiotów sektora prywatnego, z wyłączeniem kredytów mieszkaniowych.

Celem działań EBC jest stworzenie zachęt dla banków komercyjnych do zwiększenia akcji kredytowej oraz przeciwdziałanie ryzyku deflacji.

Resort finansów ocenia, że prowadzona przez EBC polityka monetarna nie doprowadzi do napływu do Polski kapitału spekulacyjnego.

"Polska nie jest krajem, który przyciąga istotny kapitał spekulacyjny. Decyzje EBC mogą się przyczynić do większego napływu do Polski kapitału stabilnego, a nie krótkoterminowego obstawiającego duże spadki rentowności" – uważa Kowalczyk.

"Naszym głównym celem jest, aby do Polski napływał kapitał od długoterminowych, stabilnych inwestorów, typu fundusze emerytalne, publiczne czy banki centralne" - dodał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / MF bardziej obawia się umocnienia niż osłabienia złotego