MF podetnie skrzydła MSP

PRACODAWCY RP
opublikowano: 20-02-2012, 00:00

KOMENTARZ

Ministerstwo Finansów zapowiada przeprowadzenie zmian w systemie naliczania składek na ubezpieczenia społeczne — chce, by były one uzależnione od wysokości dochodu, a nie jak dotąd — od przeciętnego wynagrodzenia. Zdaniem Pracodawców RP, wprowadzenie tej zmiany nie tylko nie pozwoli na osiągnięcie głównego celu resortu, jakim jest poprawa stanu budżetu, lecz spowoduje pogorszenie się sytuacji na rynku pracy oraz zahamuje rozwój przedsiębiorczości.

Nowy sposób naliczania składek ma w konsekwencji doprowadzić do tego, że przedsiębiorcy osiągający wyższe dochody niż podstawa przyjęta w obecnie obowiązującym rozwiązaniu (60 proc. przeciętnego wynagrodzenia, tj. 2115,6 zł w 2012 r.) będą odprowadzać wyższe składki, pozostali zaś niższe. Podstawa naliczania składek nie będzie mogła jednak być niższa niż ustawowe wynagrodzenie minimalne i jednocześnie wyższa niż 250 proc. wynagrodzenia przeciętnego. Budżet miałby uzyskać w ten sposób dodatkowo nawet kilka miliardów złotych rocznie.

Zdaniem Pracodawców RP, wprowadzenie zmiany może przynieść dodatkowe wpływy do budżetu, ale jedynie w krótkim czasie. W dłuższym może nastąpić tendencja odwrotna. Wyższe składki mogą spowodować wzrost skłonności przedsiębiorców do wchodzenia w szarą strefę, albo do rejestrowania działalności za granicą (np. na Litwie, Słowacji czy w Wielkiej Brytanii), gdzie obciążenia dla małych biznesów w postaci składek ubezpieczeniowych i zdrowotnych są mniejsze. Co więcej, zmiana ta spowoduje ściąganie pieniędzy, które mogłyby być przeznaczone na inwestycje. W sytuacji grożącego nam spowolnienia gospodarczego może się to okazać strzałem w kolano. Lepszy efekt, zarówno z punktu widzenia finansów publicznych, jak i rozwoju przedsiębiorczości, rząd mógłby osiągnąć, likwidując przywileje emerytalno- -rentowe dla niektórych grup zawodowych.

Wprowadzenie proponowanego przez Ministerstwo Finansów rozwiązania, prowadzącego w rezultacie m.in. do zwiększenia obciążenia dla ok. 2/3 liczby samozatrudnionych, może wywołać niepożądane skutki także na rynku pracy. Przedsiębiorcy uważają też, że takie działania zniechęcą do zakładania samodzielnej działalności. Tymczasem w sytuacji rosnącego bezrobocia powinno się wprowadzać instrumenty zachęcające do zakładania samodzielnej działalności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PRACODAWCY RP

Polecane