MF wreszcie będzie prognozować

  • Jacek Kowalczyk
21-08-2013, 15:40

Ministerstwo Finansów zamieściło ogłoszenie, że szuka specjalisty do spraw prognoz makroekonomicznych. Najwyższa pora!

Kandydat musi mieć wyższe studia ekonomiczne, ale wyjadaczem być nie musi, wystarczą dwa miesiące doświadczenia. Musi za to być "kreatywny". (Czyżby ministrowi wyczerpały się pomysły? Czy tylko szuka inspiracji?).

Dla zainteresowanych, szczegóły tutaj.

Sądząc po wykonaniu budżetu na 2013 r., stanowisko, na które poszukiwany jest kandydat, jest dopiero tworzone. Według nieoficjalnych informacji, dotąd prognozowaniem budżetu państwa zajmowali się pan z bufetu na parterze oraz ogrodnik (jesienią ma sporo wolnego czasu). Kandydat będzie więc musiał przecierać szlaki. Ale spokojnie, podobno jest już rozpisany przetarg na kupno pierwszego w ministerstwie komputera z zainstalowanym Excelem (ale resortowe liczydła będą nadal do dyspozycji nowo zatrudnionego pracownika).

A tak poważnie, z prognozowaniem dochodów budżetowych jest w Polsce źle od lat. Przez ostatnie 20 lat ministrowie finansów pomylili się w prognozowaniu dochodów łącznie na 176 mld zł. Dla Jacka Rostowskiego budżet na 2013 r. to już czwarty, w którym wyraźnie przeszarżował, czyli przyjął zbyt optymistyczne założenia dotyczące dochodów. Największą wpadkę zanotował w 2009 r., kiedy pomylił się o 29 mld zł (wpływy okazały się o 10 proc. niższe, niż założono). Łącznie dochody budżetowe z lat 2008-13, czyli za kadencji Jacka Rostowskiego, odbiegały od prognoz MF o 94 mld zł, z czego aż 88 mld zł okazało się przestrzelonych w górę.

Więcej na ten temat w tekście sprzed dwóch tygodni.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Kariera / MF wreszcie będzie prognozować