MI: Polskie prawo portowe odpowiada regulacjom unijnym

Polska Agencja Prasowa SA
13-07-2005, 17:21

Ministerstwo Infrastruktury nie otrzymało żadnego oficjalnego pisma Komisji Europejskiej w sprawie ewentualnych zarzutów dotyczących łamania przez Polskę unijnego prawa portowego - poinformował w środę PAP Departament Administracji Morskiej i Śródlądowej.

Ministerstwo Infrastruktury nie otrzymało żadnego oficjalnego pisma Komisji Europejskiej w sprawie ewentualnych zarzutów dotyczących łamania przez Polskę unijnego prawa portowego - poinformował w środę PAP Departament Administracji Morskiej i Śródlądowej.

W poniedziałek rzecznik unijnego komisarza ds. transportu Stefan de Rynck oświadczył, że Komisja Europejska zarzuciła Polsce stosowanie zbyt dużej biurokracji w obszarze prawa portowego.

Zamiast wprowadzić jednolite formularze, jakie muszą wypełnić wpływające bądź wypływające z portów statki, Polska wprowadziła specyficzne formularze krajowe - stwierdził rzecznik.

Zdaniem Stefana de Rynck, w Polsce przepisy zostały dodatkowo skomplikowane, a piętrzenie formalności uniemożliwia promowanie transportu morskiego wobec innych środków transportu.

Resort infrastruktury wyjaśnia, że do polskiego prawa wdrożone zostały formularze oparte na zaleceniach Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO) i są one zgodne z regulacjami unijnymi. O działaniach tych resort informował KE w kwietniu br., przesyłając dokument dotyczący m.in. formalności sprawozdawczych dla statków odwiedzających porty państw członkowskich Unii.

Podobne stanowisko o zgodności polskiego prawa portowego z unijnym zajął Dyrektor Urzędu Morskiego w Szczecinie Piotr Nowakowski.

"Jestem zdziwiony zarzutami Komisji Europejskiej, próbujemy dojść z polskimi eurodeputowanymi, o co chodzi. Wprowadziliśmy formalności, do których stosowania Polska zobowiązała się przed wejściem do Unii, zgodnie z poleceniami Ministerstwa Infrastruktury" - powiedział w środę PAP Nowakowski.

"Wprowadziliśmy 5 formularzy wymaganych przez Unię oraz jeden dodatkowy, tzw. manifest ładunków niebezpiecznych" - stwierdził dyrektor.

"Tego dodatkowego dokumentu Unia nie może Polsce zabronić, ponieważ dotyczy bezpieczeństwa ludzi i statków. Musimy wiedzieć, gdzie na statku cumującym w porcie jest ładunek niebezpieczny i jakiego rodzaju, żebyśmy, w razie zagrożenia, mogli skutecznie przeciwdziałać. Ten formularz jest również zgodny z zaleceniami IMO" - dodał Nowakowski.

Dyrektor urzędu morskiego wyjaśnił, że pierwszy z formularzy jest metryką statku, na pozostałych zgłasza się zasoby jednostki (m.in. towar z kantyny przeznaczony do użytku służbowego), rzeczy osobiste załogi podlegające ocleniu (np. papierosy i spirytus), dwa ostatnie to listy załogi i pasażerów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / MI: Polskie prawo portowe odpowiada regulacjom unijnym