Miało być dramatycznie, a było tylko słabo

Maciej Zbiejcik
18-05-2009, 07:06

Wyniki z pierwszego kwartału największych spółek są różne — raz lepsze, raz gorsze. Na szczęście czarny scenariusz się nie sprawdził.

Sezon wyników pierwszego kwartału już za nami. Inwestorzy mogą odetchnąć z ulgą, bo tragedii nie było. Świadczy o tym chociażby wzrost krajowych indeksów.

I kw. pokazał, że kryzys dopadł także blue chipy, choć nie wszystkie. Większość spółek z WIG20 musiała pogodzić się z wyraźnym spadkiem zysków, a nawet ze stratą. Są jednak i spółki, którym spowolnienie nie przeszkodziło poprawić wyników i to w tempie dwucyfrowym.

Sezon wyników rozpoczęła TP. Nie była to udana inauguracja, bo telekom spisał się gorzej od oczekiwań rynku. W rezultacie akcje spółki wypadają ostatnio na tle rynku bardzo słabo.

Największą niewiadomą były cenzurki banków. Teraz można powiedzieć, że strach miał wielkie oczy. Wprawdzie wszystkie pięć bankowych blue chipów miało niższe zyski, ale na to rynek był przygotowany. W I kw. łączne zyski Getinu, BZ WBK, BRE Banku oraz Pekao i PKO BP przekroczyły 1,4 mld zł i były o połowę niższe niż rok temu. Swoje zrobiła wojna depozytowa i problemy z opcjami. Mimo to pierwsza wymieniona trójka zarobiła dużo więcej, niż prognozowali analitycy. Zysk Pekao okazał się nieznacznie lepszy od rynkowego konsensusu. Zawiódł tylko PKO BP. Państwowy gigant zarobił na czysto 541 mln zł (oczekiwano 645 mln zł). Kursy banków w okresie wyników miały się dobrze, a WIG-Banki okazał się jednym z najlepszych subindeksów na GPW.

Wśród blue chipów nie popisali się przedstawiciele branży paliwowej oraz medialnej. Pierwszy sektor reprezentowany przez Orlen i Lotos raził wysokimi stratami — łącznie wyniosły 1,75 mld zł. Na tak duże straty wpływ miało przeszacowanie zapasów, słaby złoty oraz taniejąca ropa. Inwestorom nie spodobała się zwłaszcza słabsza cenzurka Lotosu. Widać to było po spadku jego kursu. Na sporym minusie było także PGNiG. Niestety potentat gazowy dołączył do grona spółek, które nie sprostały prognozom rynkowym. Kryzys, który uderzył w rynek reklamy, zdołował wyniki medialnych gigantów. TVN zanotował pokaźną stratę, natomiast Agora nikłe zyski.

Nie wszystkim wiał wiatr w oczy. Na razie obronną ręką z kryzysu wychodzą spółki budowlane mające w portfelu intratne kontrakty podpisywane w czasie hossy budowlanej. W rezultacie PBG oraz Polimex pochwaliły się zyskami istotnie wyższymi, niż oczekiwał rynek. Nie zawiódł także świeżo upieczony blue chip Cyfrowy Polsat oraz KGHM, który w ostatnich dniach podwyższył tegoroczne prognozy finansowe.

Na największe wyróżnienie zasługuje Asseco Poland. Informatyczny gigant nie odczuł spowolnienia gospodarczego, czego dowodem jest 71-procentowy wzrost przychodów i 47-procentowy skok zysków. To jeden z najlepszych wyników osiągniętych na całym parkiecie.

okiem eksperta

Tomasz Binkiewicz, dyrektor wydziału doradztwa i analiz rynkowych DM BOŚ

Zgodnie z prognozami kondycja firm w pierwszym kwartale znacząco się pogorszyła. Większość spółek przy stagnacji na poziomie sprzedaży wykazała znaczące pogorszenie rentowności, co skutkowało często drastycznym spadkiem zysków lub strat netto. Silne spowolnienie krajowej gospodarki dotyka wszystkie branże. Bardzo słabo zaprezentowały się banki, obarczone skutkami trwającej "wojny depozytowej". Wysokie straty wykazały spółki paliwowe. Osłabienie złotego, skutkujące wzrostem kosztów wytwarzania oraz najmu, pogorszyło wyniki firm handlowych. Spadek popytu na rynku reklamowym, bardzo wrażliwym na stan gospodarki, widoczny był w wynikach branży mediowej.

Nie wszystkie jednak spółki rozczarowały. Dobre wyniki zaprezentowały firmy budowlane, realizujące długoterminowe kontrakty infrastrukturalne. Wśród dużych spółek bardzo pozytywnie zaprezentował się także KGHM oraz Asseco Poland. Również wśród mniejszych spółek można znaleźć firmy, które bardzo dobrze poradziły sobie ze spowolnieniem gospodarczym. Do tej grupy należy m.in. Mercor oraz Macrologic.

Wychodzenie z kryzysu będzie procesem powolnym i długotrwałym. Drugi kwartał pod względem wzrostu gospodarczego w Polsce może być najsłabszym w roku. Należy spodziewać się zatem równie słabych wyników spółek giełdowych w tym okresie. Wyraźniejsza poprawa osiąganych wyników wydaje się możliwa dopiero w czwartym kwartale.

Kierowanie firmą w czasie kryzysu nie musi być trudne. Przeczytaj rady ekspertów. Zobacz, jak w trudnych chwilach radzą sobie inni. Szukaj rad, inspiracji i prostych rozwiązań w „Pulsie Biznesu" i na stronie kryzysk.pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Miało być dramatycznie, a było tylko słabo