Miasta, które same myślą

ARTUR POLLAK, prezes APA Group
opublikowano: 09-08-2016, 22:00

Smart city to sieć połączonych technologii, które mają działać w służbie człowiekowi. Powinny one polepszać jakość życia, automatyzować procesy, które są powtarzalne, i jednocześnie zwiększać nasze bezpieczeństwo. To rozwiązanie problemów społecznych, komunikacyjnych, energetycznych, bezpieczeństwa, transportu publicznego i funkcjonowania człowieka w potężnej aglomeracji.

Polacy są bardzo entuzjastycznie nastawieni do nowoczesnych technologii, a Polska dysponuje w tej chwili najnowocześniejszą infrastrukturą techniczną, którą widzimy szczególnie w technologiach GSM czy w bankowości elektronicznej. Dlatego większość technologii, zanim zostanie wprowadzona w całej Europie, jest wcześniej testowana w Polsce. Cechujemy się dużą otwartością na nowe rozwiązania i gotowością na wprowadzenie ulepszeń w naszym codziennym życiu. Na przykład infrastruktura transmisji danych jest na bardzo wysokim poziomie i stawia nas w czołówce krajów Europy. Bazując na niej, możemy w przyszłości tworzyć coraz bardziej zaawansowane rozwiązania technologiczne.

Brakuje natomiast standaryzacji. Rzesze ludzi mają bardzo dobre pomysły, ale tworzą tylko półprodukty, które rozwiązują jeden mały problem, nie są częścią całej struktury, przez co tylko zaleczają problem zamiast zapobiec jego powstawaniu w przyszłości. Inną przeszkodą jest pozyskiwanie personalnych danych, a co za tym idzie — regulacje prawne. To bardzo delikatny problem, ale — aby cały system mógł działać prawidłowo — potrzebny jest wkład możliwie największej ilości danych. I tutaj zaczynają się schody. Jesteśmy dopiero na początku drogi, która ograniczona jest tym, że dane mają niejednoznaczny status. W wielu przypadkach nie można zdefiniować, czy są publiczne, czy prywatne. Poufność danych może być największą przeszkodą dla rozwoju smart city w przyszłości — rozwiązania te muszą najpierw wzbudzić powszechne zaufanie.

Rozwój w zakresie smart city jest przeznaczony dla firm, które dysponują zarówno technologią, jak i doświadczeniem we wdrażaniu projektów.

Ważne jest, aby pamiętać, że tworzenie takich systemów opiera się w dużej mierze na procesach, czyli działaniu rozpisanym w czasie, a nie „tu i teraz”. Małe firmy mają łatwość w wymyślaniu funkcji — są szybkie, potrafią błyskawicznie coś wymyślić i wdrożyć. Duże firmy to doświadczenie w budowaniu infrastruktury i wprowadzaniu zmian w wolniejszym trybie, ale bardziej usystematyzowanych. W związku z tym konieczna jest kooperacja firm obu typów.

To również okazja do rozwoju administracji samorządowej. Osoby decydujące o wprowadzeniu i koordynowaniu technologii smart city muszą wiedzieć, czego oczekiwać od ich dostawców, umieć je odpowiednio ocenić od strony użytkowej i bezpieczeństwa. To bardzo ważne. Do sprawy należy podejść globalnie, a nie tylko wybiórczo. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ARTUR POLLAK, prezes APA Group

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Miasta, które same myślą