Miasta w mieście

Agnieszka Zielińska
25-09-2009, 00:00

Przepych i rozbudowana forma albo ascetyczna prostota — architektura galerii handlowych zależy nie tylko od inwencji projektantów. Ważny jest zakątek świata, w którym powstają.

Rzecz w tym, że centrum handlowe powinno umiejętnie łączyć dwie sprawy. Jedna — to po prostu funkcjonalność handlowego pasażu. Druga — umiejętne nawiązanie do otoczenia, czasem do historii miejsca. To wielkie pole dla inwencji architektów. Z pomysłami i realizacją bywa jednak różnie. Jedne centra zdobywają uznanie znawców architektury, na inne spada grad krytyki. Jakie są te najciekawsze — w Polsce i na świecie?

Modernizm i światło

Galeria handlowa K: Fem w Sztokholmie, zaprojektowana przez studio architektoniczne Wingardh Arkitektkontor AB, należy do tych pierwszych. Obiekt słynie z niezwykłej gry świateł. Ma podświetlony strop i czerwoną elewację z białymi logotypami marek, których sklepy mieści.

Dużo bardziej kameralny jest 65 Croisette, pasaż handlowy we francuskim Cannes. Na 1900 mkw. mieści się osiem butików, w tym Gucciego, Burberry czy Yves Saint-Laurenta. Budynek o szklanej fasadzie, wzniesiony na planie odwróconej litery U, oplata półprzezroczysta markiza z akrylowego szkła. To dzieło pracowni architektonicznej Moatti et Riviere.

Innymi założeniami kierowali się francuscy architekci z Groupe 6-BDP, którzy zaprojektowali kompleks handlowo-wypoczynkowy La Vache Noire Shopping Centre na przedmieściach Paryża. Niezwykły budynek (52 tys. mkw.) na pochyłym, sztucznym stoku zbudowano częściowo pod ziemią. Integralną częścią obiektu jest też prawie 1,5-hektarowy park.

Tureckie studio architektoniczne Uras+Dilekci Architects zaskoczyło z kolei modernistyczną bryłą Galerii Bahcesehir Prestige Mall-Uras w okolicy Istambułu. Żelbetowy, ascetyczny budynek o powierzchni 5 tys. mkw. mieści sklepy, salę kinową i centrum fitness. Niezwykłą bryłą przykuwa uwagę także centrum Soho III, powstające w Pekinie. Nic dziwnego — to projekt Zahy Hadid. Ma kształt ogromnych uli, które wyglądają jak wyrzeźbione z jednej bryły.

Nie wszystkim jednak odpowiada oszczędność formy. Katar lubuje się w przepychu. Jego stolica Dauha będzie się wkrótce chwaliła powstającym na jej przedmieściach największym i najdłuższym (8 kilometrów!) budynkiem świata: galerią handlową Barwa Ain Khalid Commercial Avenue.

Przeszłość odświeżona

Także u nas nie brakuje interesujących projektów. Choćby wielokrotnie nagradzane, również za granicą, Stary Browar w Poznaniu i Manufaktura w Łodzi. Równie oryginalna i odważna jest galeria Cuprum Arena otwarta w maju w Lubinie. Zaprojektowali ją architekci z pracowni ADS, twórcy m.in. projektu Starego Browaru.

Cuprum Arena powstała na planie koła. Wieńczy ją kopuła o 30-metrowej średnicy. Galeria ma sześć kondygnacji i 25 metrów wysokości. W środku, na linowej konstrukcji, podwieszono ogromną taflę szkła. Kolor elewacji i poprzemysłowe detale nawiązują do głównego bogactwa regionu: miedzi. Inne ciekawostki? 10 par ruchomych schodów i 8 panoramicznych wind w stylistyce szybów kopalnianych.

Jeszcze więcej odwołań do przeszłości można znaleźć również w otwartej w tym roku wrocławskiej Renomie. Ekskluzywny dom handlowy łączy nowoczesność z przeszłością. Projekt modernizacji i rozbudowy przedwojennego budynku przygotowali architekci z pracowni Maćków. Zainspirowali się filmem "Pas de Deux" Normana McLarena. W dziełach tego reżysera płynne, rejestrowane klatka po klatce, ruchy aktorów tworzą poziome i pionowe linie.

Odzwierciedlenie tej metody w architekturze? Poziome profile na elewacji Renomy są odchylone, co sprawia wrażenie ruchu. Budynek ma wiele odwołań do modernizmu. Sklepy rozmieszczono wzdłuż wewnętrznego pasażu w kształcie trapezu. Atmosferę podkreślają dwa świetliki w przebudowanych dziedzińcach i duże atrium łączące stare i nowe skrzydło. Zabytkowy charakter budynku zobowiązał projektantów do szczególnej staranności także przy doborze materiałów — wykorzystali drewno, stal nierdzewną i szkło.

W poznańskiej Galerii Malta szkło też jest wszędzie — dominuje w konstrukcji sufitu, balustrad, sklepowych witryn i panoramicznej windy. Zza ogromnej tafli widać jezioro Malta. Inna atrakcja tego, także otwartego w tym roku, centrum to największy w Polsce bambusowy gaj — rośnie w nim niemal 500 roślin.

Najbardziej atrakcyjnym i efektownym elementem wystroju Malty jest fontanna w holu głównym. Woda wytryskuje pojedynczymi kroplami, a nie jak to zwykle bywa — strumieniem. Rytmem i częstotliwością wyrzucania kropli, a także kolorami podświetlenia steruje komputer. Inny charakterystyczny element to ściana kina o powierzchni 2,5 tys. mkw., pokryta wizualizacjami zaprojektowanymi przez studio Diagram.

Wtopione w krajobraz

Wpisanie galerii handlowej w tkankę miejską to — oprócz modernizacji zabytków — jedno z najtrudniejszych zadań architektonicznych. Znakomity efekt udało się osiągnąć architektom z pracowni Woźniak Projekt w Galerii Słupsk, otwartej w październiku 2008 r. Główny motyw dekoracyjny budynku to charakterystyczny dla rejonu klinkier. Obłożony nim budynek wtapia się w miejski krajobraz. Ten sam materiał służy wewnątrz do dekoracji głowic pilastrów i kwietników. Choć galeria ma blisko 30 tys. mkw. powierzchni użytkowej i pięć kondygnacji, sprawia kameralne wrażenie. Na międzynarodowym konkursie branżowym w 2008 r. Galerię Słupsk uznano za najlepsze centrum handlowe do 15 tys. mkw. powierzchni.

Podobny charakter, czyli "miasta w mieście", ma Galeria Jastrzębie (otwarcie — pierwszy kwartał 2010 r.). Uzyska go dzięki przestrzennym formom, takim jak plac, oświetlenie i mała architektura. Duży plac — wraz z podświetloną fontanną — znajdzie się przed budynkiem, ale woda popłynie strumykiem również w centralnej części wewnętrznego pasażu.

Miejski deptak i woda? Takie zestawienie nikogo już nie dziwi, bo nowoczesne centra handlowe pełne są kontrastów. Generalnie służy to jednemu celowi — zwrócić uwagę i przyciągnąć rzesze klientów.

Komentarz

Magia nazwiska wabi klientów

Grzegorz Buczek,

architekt i urbanista

Wyróżniam trzy nurty projektowania galerii handlowych. Pierwszy, europejski, nawiązuje do lokalnej tradycji i miejsca, a zaprojektowany obiekt wpisuje się w otoczenie.

Drugi, eklektyczny, swobodnie łączy style, by podnieść atrakcyjność miejscowej oferty turystycznej i jednocześnie przyciągnąć jak najwięcej klientów. Przykład? W Las Vegas znajduje się centrum handlowe będące niemalże kopią Wenecji.

Trzeci nurt stawia przede wszystkim na indywidualizm. Inwestorzy centrów handlowych proponują zaprojektowanie galerii słynnym architektom, którzy — tworząc je — wnoszą nową jakość. Znane nazwisko

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Zielińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Miasta w mieście