Michał Sołowow odpowiada akcjonariuszom

  • Emil Górecki
opublikowano: 28-06-2012, 00:00

Udziałowcy Rovese już wiedzą, za co zapłacą. Stowarzyszenie jeszcze raz zapyta o bieżące wyniki spółek

Dwa tygodnie temu Michał Sołowow sprawił akcjonariuszom Rovese niezbyt miłą niespodziankę. Spółka poinformowała o zakupie od głównego akcjonariusza pięciu zagranicznych spółek za 524 mln i sfinansowaniu tego z megaemisji akcji dla dotychczasowych akcjonariuszy.

Z komunikatu inwestorzy nie dowiedzieli się niczego oprócz ceny, nazw, adresu i form prawnych tych firm. Nie chcieli kupować kota w worku. Kurs osunął się, wartość pakietu rajdowca jednego dnia stopniała o 200 mln zł.

Skonfudowani analitycy DI BRE zawiesili rekomendowanieakcji, a Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych (SII) wystosowało do zarządu listę pytań. Rovese całkiem kota z worka nie wyciągnęło, ale zainteresowani mogą go wreszcie obejrzeć.

Spółka kupuje przyszłość

Z odpowiedzi zarządu akcjonariusze dowiedzieli się o prognozowanych przychodach, zyskach i zadłużeniu przejmowanych spółek w trzech najbliższych latach, o rozpoczętych inwestycjach i docelowych mocach produkcyjnych, a także sposobie wyceny.

— Według mnie wskaźnik skorygowanej kapitalizacji do zysku EBITDA na poziomie siedem w 2013 r., przy którym kupowane są aktywa, nie jest niski, choć należy pamiętać, że wówczas jeszcze spółka nie będzie wykorzystywała wszystkich mocy produkcyjnych — ocenia Sylwia Jaśkiewicz z IDMSA.

Według niej, akcjonariusze, głosując za lub przeciw emisji, pchną Rovese na jedną z dwóch dróg. Pierwsza — rozwodnienie kapitału, ale w zamian uzyskanie kontroli nad produkcją płytek na wysokomarżowych rynkach. To oznacza wreszcie poprawę marży i — prawdopodobnie — przewidywalność wyników finansowych w kolejnych latach.

— W drugim scenariuszu, czyli braku akwizycji, nie widzę szans na poprawę marż: Rovese zostanie tylko dystrybutorem produktów z fabryk głównego udziałowca, a pewnie będzie też musiało finansować wysoki kapitał obrotowy, co nie będzie łatwe przy zadłużeniu. Sytuacja jest patowa — uważa Sylwia Jaśkiewicz z IDMSA.

SII pozytywnie przyjęło szybką reakcję Rovese, choć niedosyt jeszcze pozostał.

— Brakuje danych dotyczących bieżącej sytuacji przejmowanych firm, ich bilansów i rachunku przepływów. Zwrócimy się o nie jeszcze raz: na planowanym walnym albo wcześniej — mówi Piotr Cieślak, wiceprezes SII. Analityk nie uznaje tego jednak za duży mankament.

— W tych podmiotach odbywały się lub nadal trwają, duże inwestycje, co zaburza wyniki finansowe. Ponadto pomiędzy kupowanymi podmiotami a Rovese są przepływy finansowe. W tej sytuacji podanie prognoz i możliwości produkcyjnych jest lepszym rozwiązaniem niż jedynie historycznych danych finansowych — uważa Sylwia Jaśkiewicz.

10. interwencja

SII od początku roku interweniowała w interesach drobnych akcjonariuszy 10 razy. Najgłośniej w maju w Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW). Wówczas SII, a także „Puls Biznesu”, zapytali zarząd JSW o sposób rozliczania nagród dla pracowników. Nasza redakcja otrzymała informację o tym, że zostanie to wyjaśnione na zbliżającym się walnym, SII — że nie ma uzasadnienia odpowiadanie na pytanie akcjonariusza z dwiema akcjami (tyle właśnie zarejestrowało SII). Ostatecznie na walnym zarząd na pytania SII odpowiedział i zadeklarował, że taka sytuacja w komunikacji z drobnymi akcjonariuszami już się nie powtórzy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu