Czytasz dzięki

Michna Food inwestuje w Nidzicy

opublikowano: 21-01-2020, 22:00

Rodzinna firma mięsna ze stuletnią tradycją wchodzi w przetwórstwo. Wyda 25,5 mln zł na modernizację fabryki konserw, która została zamknięta.

Michna — w Pelplinie w województwie pomorskim wszyscy kojarzą to nazwisko z mięsną branżą. W 1920 r. Konstanty Michna założył fabrykę wyrobów mięsnych, która przetrwała wojnę, została znacjonalizowana, a na przełomie 1990/91 — reaktywowana przez jego wnuka. W latach 90. stery przejęły młodsze pokolenia. W 2009 r. powstała firma Michna Meat, która zajmuje się rozbiorem mięsa wieprzowego (głów) i dziennie przetwarza 65 ton. Teraz rodzina ma pomysł na nowy biznes.

Pojawi się rarytas

— Część uzyskiwanych produktów, głównie policzki wieprzowe, chcemy przetwarzać w spółce Michna Food. Policzki wieprzowe są towarem niszowym, który trudno pozyskać. Michna Meat się w tym specjalizuje i wytwarza ich 2,5 tony dziennie, najwięcej w Polsce. Chcielibyśmy przetwarzać całość produkcji, co oznacza, że i Michna Meat będzie się musiałarozwinąć, żeby realizować zamówienia dotychczasowych partnerów. Projektowany jest nowy zakład rozbioru głów wieprzowych, który będzie mieć dwu-trzykrotnie większe moce — mówi Paweł Michna, prawnuk Konstantego i prezes Michna Food.

Michna Food wynajęła w Nidzicy zakład produkcji konserw, który od kilku lat nie działał. Ma też prawo pierwokupu. Należy do firmy, z którą spółka chciała współpracować, ale rozmowy nie zakończyły się sukcesem, potem zakład został zamknięty. Michna Food zainwestuje 25,5 mln zł w jego modernizację, w tym automatyczne taśmy produkcji konserw, i budowę magazynuwysokiego składowania. Zamierza produkować konserwy, dania gotowe w słoikach i folii, np. policzki wieprzowe w sosie własnym, pasztety i mielonki.

— W pierwszej fazie zatrudnimy co najmniej 20 osób, ale docelowo chcielibyśmy pracować na trzy zmiany i mieć 60-70 pracowników. Mamy nadzieję, że z budową ruszymy w ciągu miesiąca, rozruch powinien nastąpić za pół roku, a sprzedaż hurtowa do sieci handlowych w ciągu 12 miesięcy — mówi Paweł Michna.

Polskie firmy górą

Michna Food to już trzeci inwestor, który skorzysta ze zwolnień podatkowych w Polskiej Strefie Inwestycji. Spółka odebrała wczoraj decyzję o wsparciu z Warmińsko- Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

— Rok zaczęliśmy od decyzji dla firmy Marex, producenta opakowań tekturowych, który wyda 2,1 mln zł, a następnie dla firmy Agaplast, producenta wyrobów z tworzyw sztucznych, m.in. węży ogrodowych, który zainwestuje 10,45 mln zł — mówi Marcin Czyża, wiceprezes WMSSE.

Podkreśla, że warmińsko-mazurska strefa przyciąga głównie firmy z polskim kapitałem.

— Otrzymują przytłaczającą większość decyzji, są to głównie spółki z sektora MŚP. Prowadzimy też rozmowy głównie z polskimi firmami, jest tylko jeden duży potencjalny zagraniczny inwestor. W I kw. podpiszemy 3-4 kolejne decyzje o wsparciu — zapowiada Marcin Czyża.

W ubiegłym roku WMSSE wydała 21 decyzji, w których firmy obiecały 237 mln zł i stworzenie 102 miejsc pracy.

20 Tyle firm z polskim kapitałem zdecydowało się w 2019 r. na inwestycje w Warmińsko- -Mazurskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane