Microsoft zbiera siły

Kamil Kosiński
26-01-2005, 00:00

Microsoft obecny jest na rynku ERP od dwóch lat. Jednak dopiero teraz wziął się poważnie do roboty.

Microsoft wszedł na rynek ERP w 2001 r. Kupił wtedy amerykańskie Great Plains Software. Rok później przejął duńskie Navision. W Polsce — po dziś dzień — aplikacje biznesowe Microsoftu rozprowadzane są odrębnymi kanałami sprzedaży. Jedne dystrybuuje spółka Great Plains Software Polska, ze znaczącym udziałem firmy z Redmond. Drugie (te z dawnego Navision), ten sam polski oddział Microsoftu, który odpowiada za sprzedaż systemów operacyjnych Windows, baz danych SQL czy też pakietów biurowych Office. Mimo niekorzystnych — dla zagranicznych producentów — zmian kursu dolara, liczone w złotych przychody obu grup produktowych wzrosły o 14 i 31 proc. i osiągnęły łącznie 23 mln zł.

Czterech wchodzi do gry

Pod koniec 2004 r. Microsoft podpisał umowy partnerskie z czterema dużymi integratorami: Computerlandem, Spinem-Telmaxem, Talexem i Lumeną. Mają się oni zająć sprzedażą systemów ERP Microsoftu.

— Nasza oferta systemów ERP została rozszerzona o produkt Microsoft Business Solutions Axapta — informuje Grzegorz Pietroń, wiceprezes Lumeny.

— Kilka miesięcy wcześniej nawiązaliśmy współpracę ze spółką Great Plains Software Polska, sprzedającą inną linię produktów Microsoftu. Umowa dotycząca Axapty to kontynuacja polityki zmierzającej do pokazania, że oferujemy rozwiązania nie tylko dla dużych firm — tłumaczy Szymon Górecki z Talexu.

Analitycy podchodzą do tych umów ostrożnie.

— Jeśli chodzi o wywodzący się z Navision pakiet Axapta, to nierzadko można spotkać instalacje na 100 lub więcej użytkowników. Generalnie jednak nie bardzo sobie wyobrażam, aby firmy o obrotach rzędu 100 mln zł przychodziły do takich o obrotach 10 mln zł i proponowały im system ERP. Z tych umów może nic nie wyniknąć dla Microsoftu, ale zapewne nie chce on zaniedbać tej szansy — komentuje Andrzej Dyżewski, właściciel agencji badawczej DiS.

Jak najwięcej firm

Być może właśnie o to chodzi. Przedstawiciele Microsoftu nie ukrywają, że ich główny cel to małe i średnie przedsiębiorstwa. Bardziej zależy im przy tym na ilości wdrożeń niż ich wielkości liczonej liczbą użytkowników pracujących z systemem.

— Jeśli za sprawą doświadczonego partnera dotrzemy do większej firmy, to oczywiście nie pogardzimy takim kontraktem. Jednak nie ścigamy się z innymi o liczbę użytkowników. Zabiegamy przede wszystkim o to, aby jak najwięcej przedsiębiorstw używało naszych aplikacji, aby stawały się one standardem. Dlatego dla mnie cztery kontrakty na 25 użytkowników to więcej niż jeden na 200. Wolałbym nie mieć tego kontraktu na 200 użytkowników, a mieć więcej tych na 25 — zaznacza Jacek Chwalisz, kierujący grupą Microsoft Business Solutions w polskim oddziale Microsoftu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Microsoft zbiera siły