Midas dostrzegł potencjał Suwarów

Sebastian Gawłowski
28-11-2006, 00:00

Suwary mają swoje pięć minut na warszawskiej giełdzie. Kurs spółki, którą dotychczas znało niewielu graczy, na fali spekulacji skoczył o ponad 120 proc. w dwa dni. Teraz jedna akcja Suwarów kosztuje 91 zł. To blisko trzy razy więcej, niż oferuje NFI Midas (38,06 zł). Fundusz z grupy Romana Karkosika zapowiada że ma pomysł na spółkę. Zdaniem Midasa, nie wykorzystuje ona w pełni swoich szans rozwoju.

Najbardziej znany produkt spółki to trójkąty ostrzegawcze. Suwary produkują także akcesoria samochodowe. To jednak nie jest pełna oferta firmy. Po ubiegłorocznym połączeniu z firmą Suwary–Packing emitent specjalizuje się również w produkcji opakowań z tworzyw sztucznych. Tymczasem butelki plastikowe typu PET to jedna z działek grupy Boryszewa, perły w koronie Romana Karkosika. To tłumaczy, dlaczego Suwary i rynek, na którym działa spółka, są doskonale znane wzywającemu.

Spółka jest w dość dobrej kondycji finansowej, choć jej wyniki bardzo zależą od cen ropy, które do niedawna biły historyczne maksima. Suwary wypłacały nawet dywidendę. Rentowności osiągane przez firmę nie odbiegają od średniej branży chemicznej. Marża netto przekracza 5 proc. Jest jednak sporo „ale”. Spółka z Pabianic praktycznie nie zwiększa przychodów ze sprzedaży. Od kilku lat ich wartość wynosi około 45 mln zł. Ponadto od dłuższego czasu jest kojarzona przede wszystkim z postępowaniami sądowymi oraz konfliktem w akcjonariacie. Można odnieść wrażenie, że realizacja strategii rozwoju zeszła na dalszy plan.

Po wynikach z dwóch pierwszych kwartałów tego roku mogło się wydawać, że firma nabiera rozpędu. Przychody wykazały wzrost o 57 proc., a zysk netto był wyższy o 38 proc. Jednak był to przede wszystkim efekt połączenia z firmą Suwary-Packing w III kwartale 2005 r. Raport z pierwszego półrocza pokazuje znaczący wzrost sprzedaży segmentu „opakowań i nakrętek” (z 4,4 mln zł w I półroczu 2005 do 13,75 mln zł w 2006 r.). Znacznie gorzej było ze „znakami ostrzegawczymi”. Tu zanotowano regres przychodów (z 6,68 mln zł do 5,8 mln zł). Trzeci kwartał tego roku, który można porównać do okresu po połączeniu, przyniósł wyraźne osłabienie wyników. Przychody w tym okresie spadły aż o 37 proc., a zysk netto o 45 proc.

Zarząd spółki ma kilka pomysłów na rozwój. Suwary przenoszą część produkcji (znaki ostrzegawcze) do Chin, poszukując w ten sposób oszczędności. Niższe koszty produkcji mają przełożyć się na wyższe marże ze sprzedaży znaków głównie na rynkach zachodnioeuropejskich. Dodatkowo zakład w Pabianicach ma skoncentrować się na produkcji opakowań sprzedawanych na chłonnym rynku polskim. Suwary przeprowadzają również inwestycje. Spółka otrzymała w tym roku dofinansowanie z Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości na zakup nowej linii produkcyjnej. W raportach okresowych informuje również o podejmowanych działaniach handlowych, mających na celu aktywizację sprzedaży. Rezultaty pokazują jednak, że nie przekłada się to na wyniki finansowe.

NFI Midas widzi potencjał rozwoju w Suwarach. Wydaje się, że faktycznie doświadczenie rynkowe grupy Romana Karkosika mogłoby uruchomić rezerwy tkwiące w pabianickiej firmie. Powodzenie wezwania rozwiązałoby również patową sytuację w skonfliktowanym akcjonariacie, co wpłynęłoby pozytywnie na efektywność decyzyjną. Po ogłoszeniu wezwania poinformowano o rozwiązaniu dotychczasowego porozumienia akcjonariuszy (w którego skład wchodzą Edyta Żmudzin, Tadeusz Konieczny, Witold Kowalczuk). Może to oznaczać, że Midas dogadał się z tymi udziałowcami. Jednak kluczem do sukcesu będzie porozumienie z rodziną Owczarków, największymi akcjonariuszami, którzy są we władzach spółki (patrz akcjonariat).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Midas dostrzegł potencjał Suwarów