Midas może brać TelForceOne

KL
10-02-2009, 00:00

TelForceOne zakończył program naprawczy. Przychody będą jednak niższe, bo firma wycofała się ze sprzedaży nierentownych produktów.

TelForceOne zakończył program naprawczy. Przychody będą jednak niższe, bo firma wycofała się ze sprzedaży nierentownych produktów.

Dystrybutor gadżetów do komórek o kłopotach poinformował w maju 2008 r. Wtedy okazało się, że model biznesowy nie jest tak dobry, jak wcześniej zapowiadano. Po tym, jak sprawa wyszła na jaw, spółka rozpoczęła wdrażanie programu naprawczego. Właśnie go podsumowała. Efekty — niższe koszty, ale także znacznie niższe obroty. To wynik wyeliminowania nierentownej części asortymentu.

Najsłabszym ogniwem w grupie TelForceOne była sieć handlowa Teletorium. Od maja do grudnia zlikwidowano więc 44 punkty, uruchomiono 9 nowych, a 54 zostały przekazane we franczyzę. Koszty w Teletorium spadły o 1,95 mln zł od początku programu. Zmniejszono udział w sprzedaży asortymentu o niskich marżach, na rzecz produktów bardziej rentownych (m. in. tusze, tonery marki TF1, telefony MyPhone).

Nie udało się natomiast wprowadzić klasycznych usług operatorskich w punktach handlowych sieci. Spółka porównała opłacalność takiej działalności ze sprzedażą operatorów wirtualnych i zdecydowała się na tę drugą.

Spółka matka też dokonała cięć. W niektórych działach zatrudnienie zmniejszono nawet o połowę. Dzięki programowi naprawczemu obniżono koszty o 1,85 mln zł. W grupie ograniczono też liczbę spółek zależnych, łącząc je ze sobą.

— Efekty księgowe działań będą odsunięte w czasie i pojawią się w kolejnych kwartałach — mówi Wiesław Żywicki, wiceprezes TelForceOne.

Dodaje, że spółka nie zamierza osiąść na laurach i nadal będzie szukać wszelkich skutecznych sposobów cięcia kosztów.

TelForceOne wkrótce może mieć inwestora. Pod koniec stycznia Midas, spółka z grupy Romana Karkosika, poinformował, że może kupić pakiet dystrybutora komórkowych akcesoriów. List intencyjny w tej sprawie jest ważny do 10 kwietnia. Centernet, operator należący do Midasa, mógłby wykorzystać sieć dystrybucyjną Teletorium.

— Wejście Midasa może zmienić struktury naszej spółki. Wiele będzie zależało od decyzji nowego inwestora. Na razie jednak będziemy kontynuować optymalizację kosztów przy obecnej strukturze — mówi Wiesław Żywicki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Midas może brać TelForceOne