Midston nie ma głosu w Pepeesie

GRA
opublikowano: 15-07-2011, 00:00

Sąd apelacyjny w Białymstoku orzekł, że największy akcjonariusz producenta skrobi nie ma prawa głosu.

Sąd apelacyjny w Białymstoku orzekł, że największy akcjonariusz producenta skrobi nie ma prawa głosu.

Znów przełom w wieloletnim konflikcie w akcjonariacie Pepeesu. Białostocki sąd apelacyjny zadecydował, że cypryjska firma Midston Developments, kojarzona ze znanym biznesmenem Józefem Hubertem Gierowskim, nie może głosować na walnych zgromadzeniach. Wyrok jest prawomocny.

Midston kontroluje 28 proc. kapitału łomżyńskiego producenta skrobi. Nie wiadomo, czy akcjonariusz zamierza kontynuować batalię sądową.

— Nie będziemy się odnosić do orzeczenia do czasu uzyskania pisemnego uzasadnienia — mówi Katarzyna Bilewska, prawnik z kancelarii Salans, reprezentującej interesy Midston.

Konflikt w akcjonariacie Pepeesu trwa przynajmniej od 2009 r. Wtedy zarząd spółki po raz pierwszy nie zezwolił Midstonowi na głosowanie na dorocznym walnym, uważając, że nie ma on do tego prawa, bo naruszył przepisy o znacznych pakietach akcji. Taką samą decyzję podjął w 2010 r., a także w tym roku.

Z prezesem Pepeesu nie udało nam się wczoraj skontaktować.

Gorzeje też konflikt w lubelskim browarze Perła, w którym kontrolny pakiet akcji należy do cypryjskiej firmy Marconia Enterprises (ma 51 proc.), również kojarzonej z Józefem Hubertem Gierowskim. 48 proc. mają Duńczycy z Royal Unibrew (RU). Duński koncern zażądał ostatnio zwołania walnego zgromadzenia i wyboru rady nadzorczej w drodze głosowania grupami. Zarząd browaru przychylił się do prośby i zwołał żądane walne, ale dopiero na październik. Na lipiec z kolei zwołał inne, które zajmie się wyborem rady w zwykły sposób, czyli większością głosów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu