Między twardym pieniądzem a szarym człowiekiem

opublikowano: 19-11-2019, 22:00

Fundusze private equity prowadzą akcelerator dla fundacji charytatywnych. Podpowiadają, jak misję przeobrazić w profesjonalną organizację

Na co dzień fundusze private equity i venture capital kierują się chłodną, biznesową kalkulacją — ich inwestycje mają przynieść zysk. Zrodziła się jednak inicjatywa, która pokazuje ich inne oblicze. Ponad 30 polskich podmiotów inwestycyjnych, m.in. Innova Capital, Avallon, MidEuropa Partners, Giza Polish Ventures, ARX Equity Partners i MCI, od kilku lat angażuje siły w dwóch filantropijnych programach: Social Business Accelerator (SBA) i Valores, dzieląc się wiedzą biznesową i menedżerskim doświadczeniem oraz pieniędzmi z fundacjami czy stowarzyszeniami charytatywnymi. Przez akcelerację przeszły m.in. fundacje: Ocalenie (pomaga uchodźcom i emigrantom zaaklimatyzować się w nowym środowisku), Pomost (ułatwia readaptację społeczną osób po długiej izolacji więziennej), Integracja (działa na rzecz poprawy sytuacji osób z niepełnosprawnością), Robinson Crusoe (Samodzielni Robinsonowie — daje wsparcie młodzieży z domów dziecka i rodzin zastępczych). W ciągu kilku lat „kurs z zarządzania” zaliczyło blisko 70 podobnych organizacji. Program opracowany przez przedstawicieli sektora private equity we współpracy z Polskim Stowarzyszeniem Inwestorów Kapitałowych (PSIK) został podzielony na dwa etapy. W ramach SBA (początkowo realizowanego również z Fundacją Ashoka) liderzy organizacji charytatywnych otrzymują wsparcie mentoringowe od menedżerów private equity.

Robert Manz z Enterprise Investors, współtwórca programów Social
Business Accelerator i Valores, podkreśla, że wpisują się one w nurt
filantropii przedsiębiorczej, w którym biznes wspiera organizacje pozarządowe
działające na rzecz wybranych grup społecznych. Dzieli się wiedzą z zarządzania
i pieniędzmi.
Zobacz więcej

SPOŁECZNE PODEJŚCIE:

Robert Manz z Enterprise Investors, współtwórca programów Social Business Accelerator i Valores, podkreśla, że wpisują się one w nurt filantropii przedsiębiorczej, w którym biznes wspiera organizacje pozarządowe działające na rzecz wybranych grup społecznych. Dzieli się wiedzą z zarządzania i pieniędzmi. Fot. Marek Wiśniewski

— Inwestując w spółki z dużym potencjałem wzrostu, pracujemy z nimi nad rozwojem wszystkich obszarów działalności: od produktu przez marketing, sprzedaż, finanse aż po HR. Dzielimy się wiedzą i doświadczeniem w zarządzaniu. Organizacje pozarządowe, tzw. NGO, ze swojej działalności nie czerpią wprawdzie zysku, ale by utrzymać się na rynku i rozwijać, one także potrzebują kompetencji biznesowych, a tych najczęściej im brakuje — mówi Robert Manz, senior advisor w Enterprise Investors, były wieloletni prezes PSIK oraz jeden z inicjatorów programu.

Współpraca fundacji charytatywnych z SBA trwa nawet do trzech lat. W tym czasie menedżerowie spotykają się z liderami organizacji, pracują z ich zespołami i wizytują siedziby. Wszyscy działają pro bono.

— Mamy do czynienia z podmiotami, które realizują konkretną misję, są tworzone z pasji i chęci wspierania innych. Pomagamy im zbudować ramy organizacyjne. Pracujemy z nimi trochę jak ze start-upami, które mają pomysł na siebie, ale potrzebują wiedzy biznesowej. Każda fundacja bowiem, aby utrzymać się na rynku, musi nauczyć się zarządzać finansami, stworzyć biuro, zatrudnić pracowników, zlecić prowadzenie księgowości itp. Uczymy ich też, jak budować relacje z biznesem i pozyskiwać pieniądze na bieżącą działalność i rozwój — opowiada Jacek Pogonowski, partner w firmie private equity Value4Capital, były prezes PSIK.

Przyznaje, że o ile przedsiębiorcy i osoby indywidualne chętnie wspierają akcje charytatywne, o tyle pozyskanie finasowania — prywatnego i publicznego — na działalność operacyjną samych fundacji nie jest już takie łatwe, zwłaszcza gdy chodzi np. o podmiot wspierający readaptację byłych więźniów. W ramach programu menedżer opiekował się Fundacją Pomost.

— W Polsce prężnie działa kilka dużych organizacji pozarządowych o rozpoznawalnej marce. Dobrze radzą sobie także fundacje korporacyjne. Istnieje też mnóstwo mniejszych stowarzyszeń — wiele z nich niestety nie ma zapewnionej stabilizacji finansowej i balansuje na granicy przetrwania. Potrzebują nie tylko pieniędzy, by pomagać innym, ale także wiedzy dotyczącej zarządzania. Mogą zwrócić się o wsparcie np. do Stowarzyszenia BORIS i otrzymają doradztwo prawne czy księgowe. Jest to jednak doraźna pomoc. SBA i Valores są wieloletnimi programami mentoringowymi, co stanowi ich dużą zaletę — dodaje Aureliusz Leżeński, prezes Fundacji Samodzielni Robinsonowie. Od 2011 r. przeprowadzono siedem edycji programu SBA. Obecnie realizowana jest kolejna, z największą liczbą uczestników — bierze w niej udział 21 organizacji.

bc64433c-8c2e-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Innowacji
Najważniejsze informacje o rozwoju i finansowaniu nowych technologii. Ciekawostki ze świata gigantów, start-upów i funduszy VC
ZAPISZ MNIE
Puls Innowacji
autor: Anna Bełcik
Wysyłany raz w tygodniu
Anna Bełcik
Najważniejsze informacje o rozwoju i finansowaniu nowych technologii. Ciekawostki ze świata gigantów, start-upów i funduszy VC
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Do SBA kwalifikowane są te organizacje, które chcą się rozwijać i rozszerzać skalę działania. Stawiamy na zespoły, które w istotny pozytywny sposób wpływają na lokalną społeczność — dodaje Robert Manz.

Organizacje o największym potencjale zapraszane są do powołanego w 2014 r. programu Valores. Jest on kontynuacją akceleracji, ale dodatkowo zapewnia uczestnikom wsparcie finansowe. Pieniądze pochodzą wyłącznie z prywatnych źródeł, głównie od firm i osób związanych z sektorem private equity i venture capital. Dotychczas udało się zebrać około 5,3 mln zł. Do programu Valores trafiło w sumie dziewięć organizacji. Cztery, które już zakończyły program, dały wsparcie ponad 2 mln osób. Fundacja Robinson Crusoe np. po trzech latach współpracy w programie Valores rozwinęła się, podwajając liczbę młodzieży, którą bierze pod swoje skrzydła.

— Nie działamy dla rozgłosu i publicity. Jesteśmy aktywni od ośmiu lat, ale rzadko mówimy o tym w mediach. Chcemy jednak dotrzeć do kolejnych organizacji społecznych, które być może jeszcze o nas nie słyszały — mówi Robert Manz, zapraszając fundacje do udziału w kolejnych edycjach SBA.

Sprawdź program "Venture Capital Forum", 10 grudnia 2019, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu