Mieszkań coraz mniej

Anna Leder
28-09-2004, 00:00

Pod koniec czerwca 2004 r. liczba mieszkań oferowanych w Warszawie spadła o ponad 6 proc. w stosunku do końca pierwszego kwartału.

Spółka redNet, wykonująca analizy rynku nieruchomości, we współpracy z Nykredit Bankiem Hipotecznym opublikowała raport o rynku nieruchomości w stolicy, podsumowujący drugi kwartał roku 2004.

Tendencja spadkowa

W stosunku do drugiego kwartału roku 2003 liczba oddanych mieszkań w drugim kwartale 2004 r. spadła. Tym samym zachowana została tendencja utrzymująca się od 5 lat. Liczba oferowanych do sprzedaży mieszkań w Warszawie jest o 6,31 proc. mniejsza niż trzy miesiące temu i wynosi obecnie około 8,8 tys. budowanych lokali w około 170 inwestycjach.

Analitycy nie zanotowali również gwałtownego wzrostu cen mieszkań po wejściu Polski do UE. Oczekiwania na wzrost cen po 1 maja doprowadziły do ich wywindowania znacznie wcześniej. W stosunku do pierwszego kwartału średnia cena mkw. mieszkania w Warszawie wzrosła o 3,5 proc. Statystyczne mieszkanie stołeczne to lokal o powierzchni 66 mkw., o średniej cenie mkw. 4,03 tys. zł,

Dzielnicami najbardziej zbliżonymi do średniej warszawskiej są Ursynów oraz Bemowo.

Drobne zmiany

Największe mieszkania są dostępne w Wilanowie i na Saskiej Kępie. W tych dzielnicach inwestycje o charakterze apartamentowym dominują wśród ofert deweloperów. Jak wynika z porównania średniej ceny 1 mkw., ceny całkowitej i metrażu, dla pierwszego i drugiego kwartału, największe wzrosty nastąpiły w Wilanowie, Śródmieściu i Wawrze. Podobne zmiany w ofercie sprzedaży można było zaobserwować na Pradze- -Północ. Artystyczne akcenty zmieniły nie najlepsze opinie o tej dzielnicy. Okolice Portu Praskiego stały się miejscem budowy apartamentów, co wpłynęło na wzrost średniej ceny 1 mkw. z około 4 do 5 tys. zł. Nadal miano najtańszej dzielnicy zachowała Wesoła (cena 1 mkw. — 2,66 tys. zł), nieco wyższą odnotowano na Białołęce i w Rembertowie.

Siła nabywców

Co trzecia osoba poszukująca mieszkania rozważa zakup lokalu na Białołęce lub w Tarchominie. Drugą najpopularniejszą dzielnicą staje się Bemowo — 15,5 proc. udziału w popycie ogółem, spada natomiast liczba oddawanych mieszkań na najatrakcyjniejszym do niedawna Ursynowie. W drugim kwartale najmniejsze było zainteresowanie zamieszkaniem w Rembertowie oraz na Bielanach.

Przez deweloperów najczęściej wybieranymi dzielnicami były Białołęka wraz z Tarchominem oraz Mokotów. O ile na Białołęce wzrostowi liczby oferowanych mieszkań towarzyszył jeszcze większy wzrost popytu, o tyle na Mokotowie mamy obecnie do czynienia z wyraźną nadpodażą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Leder

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Mieszkań coraz mniej