Ponad milion Polaków z dużych miast nie radzi sobie z długami

AR
opublikowano: 08-11-2018, 12:49

Ponad milion Polaków z aglomeracji miejskich ma kłopot ze spłatą zobowiązań na czas. Ich łączne zaległości sięgają prawie 34 mln zł – wynika z informacji BIG Info Monitor.

Mieszkańcy dużych miast mają większe problemy finansowe niż mieszkańcy tzw. prowincji – piszą w komunikacie prasowym analitycy BIG INFO Monitor, czyli Biura Informacji Gospodarczej. Wśród mieszkańców trzynastu polskich aglomeracji ponad milion osób nie jest w stanie opłacać w terminie rachunków i rat kredytowych na sumę niemal 34 mld zł – wynika z ich wyliczeń.

Analitycy wzięli pod uwagę aglomeracje skupione wokół takich miast jak Białystok, Bydgoszcz-Toruń, Katowice, Kraków, Lublin, Łódź, Opole, Poznań, Rzeszów, Szczecin, Gdańsk-Gdynia-Sopot, Warszawa i Wrocław. 

– Suma przeterminowanych zaległości, wygenerowanych przez mieszkańców tych ośrodków sięga prawie 34 mld zł i obciąża ponad milion osób (1,07 mln). Biorąc pod uwagę, że w całym kraju jest 2,73 mln niesolidnych dłużników, opóźniających płatności rat kredytów i bieżących rachunków na 70,98 mld zł, oznacza to, że 39 proc. niesolidnych dłużników zamieszkujących 13 dużych ośrodków miejskich ma prawie połowę (48 proc.) zaległości konsumentów, widocznych w bazach BIG InfoMonitor oraz BIK – zauważa Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Jego zdaniem powodem jest to, że zaległości finansowe osób mieszkających w aglomeracjach opiewają zwykle na znacznie większe kwoty niż Polaków z mniejszych miejscowości.  

- Średnio na osobę przypada tu (w aglomeracjach – przyp.) 31,8 tys. zł przeterminowanych zobowiązań wobec 22,3 tys. zł przypisanych do mieszkańców mniejszych miejscowości. Wpływają na to w dużej mierze kredyty mieszkaniowe – mówi Sławomir Grzelczak.

Z danych BIG Info Monitor wynika, że średnia zaległość z tytułu kredytów hipotecznych w miastach dochodzi do 220 tys. zł, a poza nimi wynosi 121,2 tys. zł. W Warszawie jest to średnio aż 299 tys. zł. W przypadku zaległości z powodu niespłacanego kredytu konsumpcyjnego również występują spore dysproporcje. W dużych miastach i okolicach jest to średnio kwota prawie 27 tys. zł, a poza nimi 17,7 tys. zł.

– Wygląda na to, że nie ma czego zazdrościć mieszkańcom aglomeracji: pośpiech, korki na drogach, smog, wyższe koszty życia, więcej pokus, chętniej podejmowane ryzyko w braniu na siebie kolejnych zobowiązań – podsumowuje Sławomir Grzelczak. 

We wspomnianej kwocie prawie 34 mld zł niespłacanego na czas zadłużenia mieszkańców aglomeracji, największy udział ma aglomeracja warszawska (27 proc.). Zaległości wynoszą tu niemal 9,2 mld zł. Jest to więcej niż zsumowane, przeterminowane zadłużenie aglomeracji wrocławskiej, trójmiejskiej oraz poznańskiej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AR

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Ponad milion Polaków z dużych miast nie radzi sobie z długami