Mieszkańcy Orchowa wybrali inwestycję energetyczną

Marta Bellon
02-02-2010, 00:00

W referendum mieszkańcy zagłosowali za realizacją elektowni wiatrowej i wzmocnieniem budżetu gminy.

W referendum mieszkańcy zagłosowali za realizacją elektowni wiatrowej i wzmocnieniem budżetu gminy.

Wójtowi małej gminy w Wielkopolsce zamarzyła się elektrownia wiatrowa. Marzenia włodarza mają szansę się spełnić, bo w niedzielnym referendum mieszkańcy opowiedzieli się za wybudowaniem wiatraków. Krajobraz Orchowa mogą więc niedługo urozmaicić 23 siłownie. Jednak niektórym mieszkańcom taka wizja się nie podobała.

— Na pewnym etapie tworzenia planu zaczęły pojawiać się głosy sprzeciwu. Niektórzy mieszkańcy obawiali się hałasu. Padały argumenty o szkodliwości elektrowni wiatrowych dla zdrowia czy ptactwa — tłumaczy Grzegorz Matkowski, sekretarz gminy Orchowo.

Mieszkańcy posłuchali jednak głosu wójta Teodora Pryki, który wzywał do poparcia inwestycji.

Konieczny plan

Protesty, choć pojedyncze, niepokoją inwestora — firmę Windbud.

— Jesteśmy bardzo zdeterminowani, żeby zrealizować tę inwestycję. Wszystko idzie w dobrym kierunku, przeszkodzić mogą nam tylko nieuchwalenie planu miejscowego lub brak zgody operatora na przyłączenie do sieci — mówi Janusz Radzikowski z Windbudu.

Firma wybudowała już 81 elektrowni wiatrowych i buduje kolejne 16.

— Nie boimy się aspektu technicznego przedsięwzięcia, tylko tego, że ktoś mógłby je wstrzymać — przyznaje Janusz Radzikowski.

Budowa jednej siłowni o mocy 2 MW to koszt 3 mln EUR. Te pieniądze z własnej kieszeni wykłada inwestor. Gmina, która zapala zielone światło takiej inwestycji, nie tylko nie narusza własnego budżetu, ale powiększa go o pieniądze z podatku od nieruchomości. Podatek wysokości 2 proc. od części budowlanej, czyli fundamentów i wieży, wędruje w całości do kasy gminy. W przeszłości płacony był od całości budowli, co dawało gminom większe zyski.

— Wiemy, że samorządy, które wybudowały elektrownie wiatrowe, walczą o powrót do bardziej korzystnego dla nas rozwiązania — mówi Grzegorz Matkowski.

Więcej wiatraków

Wójt Orchowa, jednej z uboższych gmin w Polsce (roczne dochody 12 mln zł), liczy, że dochody z farmy wiatrowej pozwolą na budowę dróg, kanalizacji, pomoc dla bezrobotnych i realizację wielu innych potrzeb gminy. Do tego alternatywnego źródła energii przekonuje się coraz więcej samorządów. Największy park wiatrowy w Polsce powstał niedawno w gminie Margonin (woj. wielkopolskie).

— 60 siłowni każda, o mocy 2 MW, już stoi. Jeszcze nie pracują, trwa sprawdzanie dokumentacji i wydawanie pozwoleń na użytkowanie, ale lada chwila zaczną pracować pełną mocą. Całość przedsięwzięcia, którego koszt wyniósł około 700 mln zł, sfinansował inwestor portugalski — EDP Energy. Gdy wiatraki ruszą, do gminy co roku będzie wpływać ponad 3 mln zł z podatku. Przy budżecie, który wnosi 20 mln zł, to potężny zastrzyk dodatkowych pieniędzy — przyznaje Leszek Łochowicz, burmistrz Margonina.

Wielkopolska gmina zyska nie tylko dodatkowe pieniądze, ale także nowe i wyremontowane drogi gminne, które wybudował portugalski inwestor.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Mieszkańcy Orchowa wybrali inwestycję energetyczną