Czytasz dzięki

Mieszkanie+ do poprawki

JS
opublikowano: 13-09-2020, 22:00

Deficyt mieszkań trapi Polskę od lat, a receptą miał być m.in. program Mieszkanie+, który miał masowo dostarczać na rynek tanie mieszkania na wynajem.

Michał Sapota, prezes HRE Investments, przyznaje, że sam pomysł jest dobry, gorzej jednak z jego wykonaniem.

— Osoby odpowiedzialne za ten program powinny zrobić dwa kroki do tyłu, popatrzeć z perspektywy na to, co się wydarzyło, co się udało, a co nie i podejść do tego jeszcze raz — uważa Michał Sapota.

Podsuwa pomysły, które mogą pomóc w rozwiązaniu problemu. Jego zdaniem Krajowy Zasób Nieruchomości mógłby udostępniać działki deweloperom bardzo tanio, ale obwarowane wieloma warunkami, dotyczącymi m.in. liczby mieszkań, minimalnego odsetka mieszkań z przeznaczeniem na wynajem i maksymalnej stawki czynszu. Mechanizm powinien objąć cały kraj.

— Gdyby taki program był np. Świdnicy, gdzie samorząddaje działkę pod, załóżmy, 200 mieszkań, za kilka złotych, ale pod warunkiem, że w trzy lata powstanie osiedle, na którym połowa mieszkań przeznaczona będzie dla ludzi, którzy nie są w stanie wziąć kredytu, to mogłoby się okazać, że niektórym średniej wielkości deweloperom opłaci się w tym programie uczestniczyć — stwierdził Michał Sapota w rozmowie z „Pulsem Biznesu” na Forum Ekonomicznym w Karpaczu.

Jego zdaniem należałoby też umożliwić deweloperom pozyskiwanie korzystnego finansowania z BGK.

— Gdyby pieniądze, którymi dysponuje BGK dla samorządów, spółdzielni i TBS-ów, na tych samych warunkach mogli uzyskać deweloperzy, to spokojnie wyręczyliby TBS-y i spółdzielnie, budując taniej, szybciej i lepiej — powiedział prezes HRE Investments.

Całą rozmowę, a także wiele innych wywiadów z uczestnikami Forum Ekonomicznego, obejrzysz na https://www.pb.pl/karpacz/

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JS

Polecane