Mieszkanie idealne zmalało

Izabela Tadra
24-02-2009, 00:00

Niby kryzys na rynku, ale nabywcy wciąż szukają nowych mieszkań. Jeśli mają już płacić wysokie raty, to chcą czegoś więcej niż standardowe M-3.

Niby kryzys na rynku, ale nabywcy wciąż szukają nowych mieszkań. Jeśli mają już płacić wysokie raty, to chcą czegoś więcej niż standardowe M-3.

Najnowsza edycja raportu firmy Nowy Adres "Polski rynek mieszkaniowy — popyt i preferencje nabywców" wykazuje, że Polacy szukają teraz mieszkań, które mają dwa lub trzy nieduże pokoje, ale za to przestronny salon. Drzwi antywłamaniowe, otwarta kuchnia, łazienka z wanną oraz balkon to również konieczność. I przede wszystkim cena — idealne mieszkanie nie może być drogie.

Wymiary modelowe

Nie jest niczym zaskakującym, że dla tych, którzy chcą obecnie kupić mieszkanie, jego cena jest jednym z najważniejszych kryteriów. Kolejne miejsca zajęły — również bez niespodzianek — lokalizacja i bezpieczna okolica. Mniej istotne okazują się architektura i aranżacja budynku, jego skomunikowanie z resztą miasta czy… metraż lokalu.

Dominujące znaczenie ceny potwierdzają niskie metraże poszukiwanych mieszkań. Według raportu, osoby planujące w 2009 r. zakup mieszkania będą szukać głównie lokali o powierzchni od 41 do 60 mkw. Najpopularniejsze będą mieszkania dwu- i trzypokojowe. Kończy się popularność kawalerek. Zdaniem ekspertów, wróciłyby one do łask kupujących, gdyby możliwość uczestnictwa w rządowym programie dopłat do kredytów hipotecznych "Rodzina na swoim" udostępniono również singlom.

— Wyniki naszych badań potwierdzają nieprzemijający popyt na mieszkania z segmentu popularnego, który w ostatnich dwóch latach został trochę zaniedbany przez deweloperów na rzecz średniego. Najważniejszym kryterium selekcji podczas poszukiwania mieszkania pozostaje cena — mieszkańcy polskich miast kupują po prostu takie mieszkania, na jakie ich stać. Pokazują to wyniki dotyczące garaży i miejsc parkingowych — w ostatnich latach za własne miejsce do parkowania trzeba było płacić deweloperom nawet do 30 tys. zł. Dla kupujących bardzo często cena ta była zbyt wygórowana — komentuje wyniki badań Katarzyna Cyprynowska, prezes firmy Nowy Adres i współautorka badań.

Wynika z nich, że dla przyszłych kupców bardzo ważne jest, aby w wyposażeniu nowego lokum były drzwi antywłamaniowe i miało ono własną piwnicę. Nieco mniej fanów mają windy, ale dla wielu osób ważne są udogodnienia dla niepełnosprawnych. Parkingi i ochrona też nie są dla nich priorytetami.

Luksusem w krach

Apartamenty, tak jak dzieła sztuki, to synonim luksusu, dlatego, zdaniem ekspertów, nie należy spodziewać się spadku ich cen. Obecnie wstrzymano realizację kilku projektów wysokościowców w Warszawie, Wrocławiu czy Poznaniu. Niemniej jednak rynek ten w naszym kraju dopiero zaczyna się rozwijać.

— Segment apartamentów i luksusowych penthausów ma przed sobą coraz bardziej ciekawą przyszłość. Będzie się dynamicznie rozwijał nie tylko w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu. Coraz bardziej atrakcyjne stają się również Sopot, Gdynia i Gdańsk, Szczecin oraz Poznań. Ceny mieszkań w tym standardzie zaczynają się od dwukrotnej wartości za mkw. mieszkania klasy popularnej w tej samej okolicy. Dlatego też najmniejszy wydatek na mieszkanie tego typu to około 2 mln zł. Ceny penthausów w Gdyni sięgają 4 mln zł, w podwarszawskim Komorowie, w powstającej Villi Marina to wydatek ponad 2 mln zł za 260 mkw. — mówi Sebastian Saliński, analityk Gold Finance.

Jego zdaniem, ostatnio nazwa apartament była wielokrotnie nadużywana w stosunku do standardowych mieszkań wielopokojowych, które rzadko spełniały te wymagania założenia (minimum 100 mkw. i wysokość wnętrza 3,5 m bądź dwie kondygnacje — dzienna i sypialna oraz tarasy z ogrodem, recepcja, stały dozór).

— Chęć posiadania takiej nieruchomości będzie wciąż bardzo duża. Potencjalni nabywcy mogą mieć pewność, że zainwestowane w ten sposób pieniądze będą bezpieczną i bardzo zyskowną lokatą, której nie zapewni inny instrument finansowy. Będą one cieszyły się również dużym zainteresowaniem wśród firm oraz cudzoziemców. Pod kątem wynajmu jest to jednak rynek specyficzny, często wręcz sezonowy. Wśród najemców takich lokali występują zazwyczaj przedstawiciele firm — twierdzi Sebastian Saliński.

Uważa on również, że jeśli chodzi o opłacalność wynajmowania mieszkania, w najkorzystniejszej sytuacji są osoby, które nabyły apartament ze środków własnych. Po odjęciu kosztów czynszu i mediów pozostaje im czysty zysk. Osoby, które posiłkowały się kredytem, muszą liczyć się z wysokością raty kredytu i dobrze, aby cena najmu ją równoważyła.

Izabela Tadra

i.tadra@pb.pl % 022-333-99-31

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Izabela Tadra

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Mieszkanie idealne zmalało