Mieszkaniówka to strategiczny obszar gospodarki

  • Materiał partnera
opublikowano: 20-09-2019, 15:45

Szukajmy nowych technologii, promujmy innowacyjne rozwiązania w budownictwie. To jest droga, którą musimy podążać, aby iść do przodu — mówi Piotr Hofman, prezes i główny akcjonariusz HM Inwest SA.

W zeszłym roku liczba debiutów na parkiecie głównym Giełdy Papierów Wartościowych była najniższa od 15 lat — zadebiutowało jedynie siedem spółek. W tym roku — jak na razie — zaledwie sześć. W tym wąskim gronie jest HM Inwest SA. Czy to oznacza, że wybraliście drogę rozwoju przeciwną obecnym trendom i idziecie pod prąd?

Na pewno wejściem na rynek główny GPW dołączamy do biznesowej ekstraklasy. A czy idziemy pod prąd? Powiem tak: to wejście jest naturalnym etapem rozwoju spółki, którą zakładałem i w której jestem prezesem zarządu. Jej historia rozpoczęła się od mojej jednoosobowej działalności gospodarczej w 1996 r. i jest idealnym przykładem organicznego rozwoju przedsiębiorstwa: od mikro do małego, od małego do średniego, a dziś szukamy najlepszego modelu na to, by stać się przedsiębiorstwem w pełni rozwiniętym. HM Inwest jest spółką publiczną od 2013 r., czyli od wejścia na rynek NewConnect. Czego szukaliśmy na giełdzie? Po pierwsze, kapitału na rozwój, po drugie, prestiżu, po trzecie, umocnienia swojej pozycji na rynku. Obecność na giełdzie sprawia, że firma jest inaczej postrzegana przez urzędy, samorządy, instytucje bankowe i klientów. Taka firma traktowana jest już jak dorosły, pełnoprawny i wiarygodny uczestnik gospodarki.

Piotr Hofman

Działalność deweloperską rozpoczął w 1996 r. Od 2004 r. jest prezesem HM Inwest SA — firmy, która w lipcu br. zadebiutowała na parkiecie głównym GPW w Warszawie. Jest członkiem Polskiego Związku Firm Deweloperskich. Zaangażowany w powstawanie i rozwój Telewizji Republika, zasiada w jej radzie nadzorczej. Jest też współzałożycielem i prezesem Rady Gospodarczej Strefy Wolnego Słowa.

Co się zmieniło od 2013 r., czyli wejścia na rynek NewConnect?

Jesteśmy ambitni, chcemy się rozwijać, mamy ciekawe plany, które chcielibyśmy realizować z inwestorami — a oni oczekują lepszej płynności, niż oferuje NewConnect. Stąd decyzja o przeniesieniu spółki na parkiet główny. Dlatego nasz lipcowy debiut nazywam debiutem technicznym.

Kiedy przewidujecie publiczną emisję akcji — już jako spółka notowana na parkiecie głównym GPW?

W przyszłym roku. Do tego czasu chcemy się pokazać potencjalnym inwestorom z jak najlepszej strony — najlepiej w postaci twardych danych, czyli pochwalić się sprawozdaniem za 2019 r. Będzie to pierwszy rok pełnej konsolidacji wyników spółki deweloperskiej HM Inwest SA oraz zakładu materiałów prefabrykowanych HM Factory sp. z o.o., który przejęliśmy w zeszłym roku. W tym roku kończymy też nasz największy projekt w Warszawie, czyli Bulwary Augustówka. To inwestycja, która liczy ponad 150 mieszkań.

Jakie są potrzeby inwestycyjne HM Inwest?

Myślę, że 30 mln zł to kwota, która pozwoli nam przyspieszyć rozwój. Jako spółka giełdowa mamy trzy strategiczne cele, na realizację których dajemy sobie od trzech do pięciu lat: chcemy pozyskać kapitał od inwestorów na dalszy rozwój, chcemy zbudować autorski model realizacji mieszkań oparty na technologii prefabrykacji — stąd m.in. przejęcie HM Factory — i wreszcie chcemy być spółką dywidendową, czyli dzielić się zyskami z inwestorami. Jeśli chodzi o ten trzeci cel, to liczę na to, iż pierwsza wypłata nastąpi z zysku wypracowanego w 2021 r. 

Może pan wymienić najważniejsze inwestycje, jakie realizuje spółka?

W tym roku wydamy klientom klucze do 200 mieszkań. Jesteśmy w trakcie realizacji pięciu projektów. Trzy z nich zlokalizowane są w Warszawie — oprócz wspomnianych Bulwarów Augustówka, dwa po prawej stronie Wisły na ponad 80 lokali. Dwa kolejne to inwestycje w Poznaniu na 370 mieszkań, z czego 260 przypada na naszą największą inwestycję w dzielnicy Naramowice.

Skąd pomysł akurat na Poznań?

Poznański rynek nieruchomości przypomina warszawski sprzed 12-15 lat. Rozwija się w bardzo szybkim tempie i jest niezwykle atrakcyjny zarówno dla deweloperów, jak i klientów. Wskazują na to choćby tamtejsze targi mieszkaniowe, wskazuje też wyprzedawanie lokali na bardzo wczesnym etapie inwestycji. Poznań nas do siebie przekonał, dlatego na dwóch dotychczasowych inwestycjach na pewno się nie skończy. Planujemy rozpoczęcie tam kolejnych dwóch inwestycji, pod które zakupiliśmy już grunt. To będą projekty łącznie na ok. 180 lokali, a jeden z nich od początku do końca zostanie zrealizowany w systemie prefabrykacji

Wspominał pan, że w ubiegłym roku zakupiliście zakład produkcji elementów prefabrykowanych w Sochaczewie. Jakie znaczenie dla przyszłości i strategii całej spółki miał ten zakup?

Fundamentalne. Jak już mówiłem, jednym ze strategicznych celów, jakie sobie stawiamy, jest stworzenie autorskiego modelu realizacji mieszkań opartego na prefabrykacji. Dlatego bardzo zależy nam na ścisłym powiązaniu obu filarów działalności, tak aby spółka deweloperska mogła pełną garścią czerpać z zasobów zakładu produkcyjnego — żeby mogła stawiać mieszkania szybciej i taniej, z zachowaniem wysokiej jakości. Jestem przekonany, że da nam to dużą przewagę konkurencyjną. Obecnie HM Factory eksportuje 85 proc. produkcji — głównie do Szwecji. Reorganizujemy fabrykę i liczę, że od przyszłego roku udział zapewniającego wysokie marże eksportu będzie sięgał 40 proc., 30 proc. produkcji będzie wykorzystywane na potrzeby HM Inwest, a 30 proc. na rynek krajowy — mieszkaniowy i komercyjny. Dziś, po restrukturyzacji i rozbudowie, szacujemy potencjał HM Factory na 2,5 tys. mieszkań rocznie. Produkujemy ściany, stropy, balkony, schody — docelowo ma to być właśnie kompletny system zabudowy mieszkaniowej. Bo prawda jest taka, że od prefabrykacji nie ma odwrotu. Ta technologia to przyszłość budownictwa w Polsce, zresztą nie tylko budownictwa mieszkaniowego.

65937540-8c2f-11e9-bc42-526af7764f64
Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Czym jest ten system i jakie ma zalety w porównaniu do tradycyjnego modelu budowania?

System prefabrykacji to przeniesienie części pracy z budowy do zakładu produkcyjnego, gdzie wytwarza się gotowe elementy. To gwarancja, że będzie się budować szybciej, taniej i lepiej. Korzyści są oczywiste: skrócony czas realizacji inwestycji, mniejsze zapotrzebowanie na pracowników na terenie budowy, czyli niższe koszty utrzymania, a także wyższe parametry jakościowe. Postawienie budynku z prefabrykatów zabiera ok. 30 proc. mniej czasu, co oznacza niższe koszty budowy i szybszą komercjalizację, a więc efektywniejszy zwrot zaangażowanego kapitału. Przygotowywanie elementów w fabryce uniezależnia nas od pogody, cyklu dobowego — bo zakład może pracować na trzy zmiany. Po złożeniu budynku jest znacznie mniej prac wykończeniowych. Realizowane w technologii prefabrykacji obiekty cechuje mniejsza usterkowość i większa odporność na wahania temperatury. Dzięki prefabrykatom zyskujemy też ok. 3 proc. większą powierzchnię użytkową. Zresztą system ten nie jest tak naprawdę niczym nowym, bo przecież w Polsce ta technologia znana jest od kilkudziesięciu lat.

I kojarzy się niezbyt pozytywnie, bo z wielką płytą.

Od tych skojarzeń na razie nie uciekniemy, bo tak naprawdę dzisiejsza prefabrykacja to rzeczywiście ewolucja wielkiej płyty. Tyle że pod względem jakości obie dzieli przepaść. Materiały, system kontroli i cała technologia wytwarzania są nieporównywalnie lepsze od tamtej. To tak jakby porównać samochody produkowane w latach 70. do tych z 2019 r. Nie ma sensu. W porównaniu z poprzednim rokiem mamy 12-krotny wzrost, jeśli chodzi o liczbę mieszkań budowanych tą technologią. Z roku na rok ten wskaźnik będzie się zwiększał, bo prefabrykacja oznacza konkretne korzyści. Eksperci z HM Factory wyliczyli, że przy inwestycji od samego początku zaplanowanej pod tę konkretną technologię można zaoszczędzić ponad 400 zł na metrze kwadratowym powierzchni użytkowej mieszkania. Wystarczy sobie to przemnożyć przez powierzchnię jakiejkolwiek inwestycji, by zrozumieć, o jakich kwotach jest mowa. Dlatego apeluję: szukajmy nowych technologii, promujmy nowe rozwiązania w budownictwie — to jest droga, którą musimy podążać, aby iść do przodu. Na rynek mieszkaniowy wszyscy musimy patrzeć jak na jeden ze strategicznych obszarów gospodarczych państwa, takich jak komunikacja, energetyka czy zbrojeniówka. Bez mieszkań państwo nie będzie się w stanie rozwijać. Nadal będziemy mieli również poważne problemy natury demograficznej. Ustawodawca wspólnie z deweloperami jako uczestnikami rynku musi współpracować nad trzema obszarami — prawnym, technologicznym i finansowym. Tylko tak doprowadzimy do tego, że rynek będzie stabilny i będzie się odpowiednio rozwijał

A co z rządowym programem „Mieszka-nie Plus”? Jest w nim miejsce dla deweloperów i systemu prefabrykacji?

Zdecydowanie tak. Przy tego typu programach polskie firmy deweloperskie mogłyby być takimi generalnymi realizatorami inwestycji (GRI). Ich know-how powinno zostać odpowiednio wykorzystywane przez agendy rządowe i spółki celowe. Tak samo jak ogromne doświadczenie polskich deweloperów jest wykorzystywane we wspólnej pracy nad zmianą narzędzi prawnych w obszarze budownictwa i rynku mieszkaniowego. Natomiast co do prefabrykacji, to jestem przekonany, że system ten jest wręcz idealny do realizacji takich programów jak „Mieszkanie Plus”. Podwaliny pod start programu zostały już położone i inwestycji będzie przybywać. Zakładam, że docelowo na taką skalę, że współpraca z takimi firmami jak nasza stanie się niezbędna. 

 

Zakup zakładu produkcji elementów prefabrykowanych w Sochaczewie pozwoli firmie HM Inwest S.A. na racjonalizację kosztów budowy.  [fot. arc]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu