Mieszko i Jutrzenka rozmawiają o fuzji

Michał Makarczyk
19-07-2001, 00:00

Mieszko i Jutrzenka rozmawiają o fuzji

Jutrzenka i Mieszko są gotowe do konsolidacji. Prezesi tych spółek rozmawiają o połączeniu i biorą pod uwagę powiązania kapitałowe. Podkreślają jednak, że doszło tylko do jednego spotkania i na razie nie można mówić o konkretach.

Rynek oczekuje konsolidacji w branży cukierniczej. Zdaniem analityków, rozmowy na ten temat to bardzo dobra wiadomość.

— Rozmawialiśmy o ewentualnej współpracy. Nic jednak nie będziemy robić na siłę. Trzeba uważnie przeanalizować sytuację. Wiem, że Jutrzenka, podobnie jak my, bierze pod uwagę także inne scenariusze. Uważam, że trzeba rozmawiać i szukać nowych rozwiązań. Jesteśmy otwarci na propozycje — mówi Tomasz Gajdziński, prezes i główny akcjonariusz Mieszka, który wraz z rodziną kontroluje około 60 proc. akcji.

Podobne stanowisko prezentuje Grzegorz Dołkowski, prezes Jutrzenki.

— Na razie odbyły się bardzo ogólne rozmowy z Mieszkiem. Sprawa jest delikatna. Wiadomo, że przy ewentualnym powiązaniu kapitałowym ktoś musi stracić. Wszyscy zarobić nie mogą. Jako prezes Jutrzenki nie mogę dopuścić do tego, by stracili moi akcjonariusze. Musimy przeanalizować sytuację i zastanowić się, ile możemy zyskać i dopiero wtedy podejmować konkretne decyzje. Nie ukrywam, że rozmawiam również z innymi firmami. Konsolidacja w branży jest potrzebna i będziemy brać w niej udział — mówi Grzegorz Dołkowski.

Akcjonariat Jutrzenki jest rozdrobniony, żaden z udziałowców nie ma więcej niż 5 proc. akcji spółki.

Wyniki firm z branży cukierniczej — notowanych na giełdzie — są bez porównania lepsze od wyników pozostałych firm z sektora spożywczego. Zarówno Jutrzenka, jak i Mieszko, mają za sobą kosztowne restrukturyzacje i z roku na rok poprawiają wyniki. Pierwsza ze spó-łek odnotowała w I kwartale 1,7 mln zł zysku netto przy przychodach wysokości 44,8 mln zł. Mieszko zarobił 0,5 mln zł, osiągając obroty wysokości 31,5 mln zł. Zdaniem analityków, konsolidacja w branży jest potrzebna i zostało na nią coraz mniej czasu.

— Uważam, że czasu na konsolidację jest coraz mniej. Powinno do niej dojść już w tym roku, najdalej w połowie przyszłego. Połączenie firm sprawi, że będą mogły skuteczniej konkurować. Porozumienie Mieszka i Jutrzenki byłoby dobrą informacją na rynku, ale, jak mówią ich prezesi, to dopiero początek. Ważne, że rozpoczęto negocjacje — twierdzi Bogna Sikorska, analityk CDM Pekao.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Makarczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Mieszko i Jutrzenka rozmawiają o fuzji