Mieszko zarabia zbyt mało

Robert Kurowski
08-05-2006, 00:00

Analiza sytuacji operacyjnej i finansowej spółek cukierniczych, notowanych na GPW, pokazuje, że Mieszko mimo ubiegłorocznej poprawy rentowności nadal pozostaje na ostatniej pozycji. Wydaje się jednak, że ma duże możliwości, jeśli wziąć po uwagę, że działa bez akwizycji, opierając się tylko na własnych zasobach. Wstępnie potwierdzają to dane z ostatnich kwartałów. Tu należy upatrywać powodów kilkumiesięcznej zwyżki kursu spółki.

Jakie są przyczyny niskiej w porównaniu z konkurencją rentowności netto Mieszka? Na jakość marży wpływają znaczny udział sprzedaży eksportowej w przychodach i niekorzystne kursy walutowe. Wydaje się jednak, że w dłuższym terminie polityka aktywnej dystrybucji na rynkach zagranicznych się opłaci, zwłaszcza że rynek krajowy przeżywa silne wahania koniunktury, a konkurencja jest zażarta. Przeprowadzona przez obecny zarząd restrukturyzacja objęła koszty finansowe, w tym obsługi długu oraz faktoringu, co obok stabilizacji kosztów ogólnego zarządu i sprzedaży korzystnie wpłynęło na wynik netto w roku ubiegłym.

Atutem firmy są: poprawa wyników dzięki rozwojowi organicznemu, silne marki własne oraz wysoka dynamika sprzedaży w najważniejszych segmentach produkcji. Mieszko ma zróżnicowaną ofertę. Dominują w niej wyroby czekoladowe i karmelki. Należy jednak zwrócić uwagę na ostatnie badania rynku przeprowadzone przez firmę AC Nielsen, z których wynika, że sprzedaż cukierków w ubiegłym roku zmalała o 4 proc. Jeżeli tendencja ta się utrzyma i preferencje konsumentów nadal będą przesuwać się ku wyrobom czekoladowym i żelkom, rynek zapewniający spółce około jednej trzeciej sprzedaży zacznie się kurczyć, a opłacalność produkcji zmaleje.

Cukiernicza spółka podejmuje walkę konkurencyjną między innymi dzięki pozycjonowaniu (świetna rozpoznawalność marki Zozole — cukierków musujących) oraz ograniczeniu wpływu sezonowości. Jako interesujące należy ocenić plany wprowadzenia wspólnie z Hoopem napoju Zozole, co może korzystnie wpłynąć na rozwój wspólnej sieci dystrybucji.

Podstawowym problemem Mieszka jest jakość zysków, czyli marże. Rynek oczekuje większej poprawy, niż widać w wynikach pierwszego kwartału. Choć spółka wykazała zysk netto (wobec straty rok wcześniej), to rentowność netto wyniosła tylko 0,3 proc., a operacyjna 3,09 proc. (na koniec 2005 r. odpowiednio: 0,8 proc. i 4,2 proc.). Dobrze, że rośnie sprzedaż, która w pierwszych trzech miesiącach zwiększyła się o 5 proc. Jak się wydaje, wynik netto stał się przyczyną krótkoterminowego osłabienia kursu; kilka miesięcy wcześniej zyski były impulsem do fali wzrostowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Kurowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Mieszko zarabia zbyt mało