MIFID II dużo nie zmieni

PIOTR ŻÓŁKIEWICZ zarządzający funduszem Zolkiewicz & Partners Inwestycji w Wartość FIZ
30-08-2017, 22:00

Rynek żyje regulacją zwaną MIFID II, mającą obowiązywać od 2018 r.

Pod jej presją były notowania wszystkich notowanych na GPW towarzystw funduszy inwestycyjnych. MIFID II miał za zadanie rozdzielić działalność brokerską od analitycznej, a w przypadku Polski także zmniejszyć opłaty w najdroższych funduszach otwartych. Nie ma jednak co liczyć na duże zmiany. Polski rynek sprzedaży funduszy inwestycyjnych jest zmonopolizowany

— niemal wyłączność na sprzedaż funduszy, także niezależnych, mają banki oraz firmy pośrednictwa finansowego należące do banków. Dystrybuowane są tylko najdroższe rozwiązania przysparzające najwyższych prowizji sprzedawcom. Te najtańsze i najlepsze dla klienta muszą sobie radzić same”. MIFID II tego nie zmieni.

W zachodnim świecie biznesy finansowe łączą doświadczenie oraz zaufanie otoczenia. W Polsce niestety doświadczenia (także po stronie konsumentów) jest za mało, a czynniki prawne sprawiają, że to

W Polsce niestety doświadczenia (także po stronie konsumentów) jest za mało, a czynniki prawne sprawiają, że to banki cieszą się większym zaufaniem.

banki cieszą się większym zaufaniem. Co więcej, każą sobie za to słono płacić oraz zawsze znajdą sposób, by zarobić ponad przeciętną, obowiązującą poza granicami naszego kraju.

Branża funduszy inwestycyjnych, zarządzający nimi oraz biura maklerskie przygotowują się na wprowadzenie płatnych analiz rynkowych wraz z wprowadzeniem MIFID.

Obecnie biura maklerskieświadczą na rzecz funduszy usługi analityczne w zamian za obroty, jakie fundusze generują, handlując papierami wartościowymi. To oczywiście wątpliwy proceder, ponieważ kiedy broker zarabia na obrotach, to zależy mu na ich wygenerowaniu — stąd rekomendacje pojawiają się tylko dla płynnych spółek (a nie tanich) i co kilka miesięcy zmieniają się z „kupuj” na „sprzedaj” — i odwrotnie. W praktyce

zapewne opłaty za zlecenia maklerskie od funduszy spadną, choć wiele domów maklerskich będzie się temu opierało. MIFID II wchodzi w całej Europie, w Londynie już teraz największe banki inwestycyjne, takie jak Goldman Sachs zaanonsowały swoje ceny za analizy i wynoszą one w przypadku najbardziej renomowanych instytucji od kilku do kilkunastu tysięcy funtów miesięcznie za pakiet.

W Polsce spodziewam się początkowo cen rzędu od małych kilku do kilkunastu tysięcy złotych (dla OFE i największych funduszy) miesięcznie. Ceny te zacznąszybko spadać w ramach wzrastania konkurencji, która na tym rynku w końcu może się pojawić i urosnąć w odpowiednią przeciwwagę. Tak jak rynek przekazywania zleceń maklerskich, tak samo rynek analiz inwestycyjnych jest już w dużej mierze wystandaryzowany i prawdziwą przewagę inwestycyjną można obecnie osiągnąć głównie na polu behawioralnym. Każdy koncentruje się na gromadzeniu i przetwarzaniu danych, niewielu koncentruje się na racjonalnym osądzie i gromadzeniu wiedzy oraz doświadczeń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PIOTR ŻÓŁKIEWICZ zarządzający funduszem Zolkiewicz & Partners Inwestycji w Wartość FIZ

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / MIFID II dużo nie zmieni