Migalski: Prezes PiS przedstawił sensowny program na kryzys

PAP
opublikowano: 01-02-2009, 16:41

Niedzielne wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego na kongresie PiS zostało skonstruowane tak, by pozyskać nowych wyborców, utrzymując przy tym stary elektorat - ocenia politolog z Uniwersytetu Śląskiego, dr Marek Migalski.

"Prezes PiS nakreślił sensowny program na czas kryzysu, dbając o to, by nie wyrzec się dotychczasowego programu i emploi partii. Program został uzupełniony o nowe elementy, nadające partii bardziej nowoczesny wizerunek. Jednocześnie zachowano wyraźną ciągłość programową" - powiedział w niedzielę PAP politolog.

Za przemyślany element programu, mogący przysporzyć PiS wyborców w czasie kryzysu gospodarczego, Migalski uznał m.in. podkreślenie wspólnotowości - odwołania do państwa i narodu, co w trudnym dla gospodarki i rynku pracy okresie może zyskać poparcie społeczne. W tym kontekście, wskazał politolog, J. Kaczyński umieścił tradycyjne dla PiS pojęcie państwa solidarnego i bezpiecznego.

Nowe elementy, podkreślające zarówno antykryzysowy charakter programu partii, jak i nadające mu nowy kształt to przede wszystkim - zadaniem Migalskiego - odwołania do gospodarki (również do wolności gospodarczej) oraz podkreślenie potrzeby wszechstronnej modernizacji, informatyzacji, innowacyjności, a także zwrot ku młodzieży itp.

"To wszystko ma uczynić PiS partią bardziej +wybieralną+. Kładąc nacisk na te elementy PiS chce także pozbyć się łatki ugrupowania tradycjonalistycznego na rzecz wizerunku partii nowoczesnej, także pod względem formy komunikowania się z wyborcami"- ocenił Migalski.

Jego zadaniem, podkreślenie spokoju i "dobrego stylu", w jakim PiS zamierza realizować swój program, oznacza zdecydowane zerwanie ze swoistym "rewolucjonizmem", przypisywanym PiS-owi i samemu J. Kaczyńskiemu, na rzecz ewolucjonizmu. O tym świadczy również - według Migalskiego - brak bezpośredniej, ostrej krytyki PO w wystąpieniu prezesa PiS.

"Skuteczność tego programu zależy m.in. od tego, jak długo politycy PiS i sam prezes Kaczyński wytrzymają w tej nowej dla nich formule" - powiedział politolog, wskazując na pokazaną w wystąpieniu prezesa partii dbałość nie tylko o to co się robi, ale także jak się robi.

Migalski nie zgodził się z opiniami, że zmiana w PiS ma jedynie wizerunkowy, PR-owski charakter."To jest zmiana programowa. PR jest świetną rzeczą, jeżeli nie polega tylko na ładnym opakowaniu, ale i jakości tego, co jest w środku. PiS zadbał zarówno o opakowanie, jak i zawartość, istotnie uzupełniając program" - powiedział.

Migalski wskazał również na przypomnienie w wystąpieniu prezesa PiS tych elementów programu partii, które od dawna są dla niej charakterystyczne. To m.in. zdecydowana walka z przestępczością, obrona mediów publicznych i IPN, a także postulaty zmian ustrojowych, mających uczynić rządzenie bardziej skutecznym.

Zmianę programową i wizerunkową PiS Migalski uznał za naturalną konsekwencję działania tej partii w ostatnim okresie. Jak mówił, po przegranych wyborach PiS skupił się na zachowaniu własnej integralności i wypełnianiu roli twardej opozycji, by teraz przystąpić do pozyskiwania nowych wyborców. W opinii politologa, kryzys gospodarczy przybliżył tego rodzaju ofensywę PiS, spodziewaną raczej bliżej terminu wyborów parlamentarnych. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane