Migracja do chmury nie polega na przestawieniu wajchy

  • Materiał partnera
opublikowano: 12-12-2019, 10:45

Rozmowa z Pawłem Jakubikiem, członkiem zarządu, dyrektorem ds. transformacji cyfrowej w chmurze, Microsoft w Polsce

Przedsiębiorcy obawiają się o bezpieczeństwo danych w chmurze — to ich hamuje przed śmielszym korzystaniem z usług online. Co zrobić z taką obawą? Poziom zabezpieczenia danych w chmurze jest o wiele większy i jakościowo lepszy od tego, jaki przedsiębiorcy sami mogą zapewnić swoim organizacjom. Przekonanie, że dane na własnym serwerze w firmie są bezpieczne, a w chmurze zagrożone, bardzo blokuje upowszechnienie usług chmurowych. Wynika to często z braku zrozumienia natury chmury obliczeniowej. Walka z tym mitem wymaga ciągłej edukacji i zdobywania kolejnych doświadczeń. W ten sposób firmy oraz instytucje publiczne będą mogły wykorzystać pełną moc chmury do poprawy doświadczeń swoich klientów, podniesienia produktywności zespołu, zwiększenia efektywności procesów i kreowania nowych modeli działania. W istocie pojedyncza firma ze swoją infrastrukturą IT jest o wiele bardziej podatna na atak i zarazem mniej odporna. Chmura, która zbiera i analizuje dane o milionach incydentów na całym świecie, jest zdecydowanie bardziej wytrzymała wobec pojedynczego cyberataku i ma nieporównywalnie większe zdolności, by go unieszkodliwić. Przecież większość usług chmurowych jest dostarczana pod osłoną silnych kluczy kryptograficznych. Zaszyfrowana transmisja danych jest w praktyce poza zasięgiem nieuprawnionego dostępu stron trzecich. Duże firmy dywersyfikują ponadto zdalne usługi, z jakich korzystają. Chmura hybrydowa to najczęściej spotykany model użytkowania, który oznacza korzystanie z usług wielu dostawców naraz przy jednoczesnym wspieraniu się także własnymi zasobami. Zdywersyfikowana infrastruktura, dostęp do wielu platform i używanie różnych systemów połączonych z deduplikacją danych — już taka architektura IT zapewnia danym bezpieczeństwo.

Większość usług chmurowych jest dostarczana pod osłoną silnych kluczy kryptograficznych. Zaszyfrowana transmisja danych jest w praktyce poza zasięgiem nieuprawnionego dostępu stron trzecich — zapewnia Paweł Jakubik członek zarządu, dyrektor ds. transformacji cyfrowej w chmurze, Microsoft w Polsce. [FOT. ARC]
Zobacz więcej

GWARANCJA:

Większość usług chmurowych jest dostarczana pod osłoną silnych kluczy kryptograficznych. Zaszyfrowana transmisja danych jest w praktyce poza zasięgiem nieuprawnionego dostępu stron trzecich — zapewnia Paweł Jakubik członek zarządu, dyrektor ds. transformacji cyfrowej w chmurze, Microsoft w Polsce. [FOT. ARC]

Co, oprócz wciąż podnoszonych obaw, najbardziej blokuje szersze zastosowanie usług opartych na chmurze? Trudności wynikają z niedopasowanych regulacji, które uszczelniają np. takie obszary jak rynek finansowy, ubezpieczenia, bankowość czy rynki kapitałowe. Kwalifikowanie usług chmurowych jako outsourcing powoduje konieczność stosowania się sektora finansowego do przepisów z lat 90., co niemal uniemożliwia stosowanie chmury. Podobne regulacje hamują adopcję chmury w sektorach telekomunikacyjnym i energetycznym, a także w administracji publicznej. Anachroniczne przepisy kreują sposób postępowania przeciwny innowacjom. Dopiero w ostatnich latach zauważono, że przepisy są hamulcami i zaczęto je stopniowo zmieniać, by nadgonić dystans, jaki dziś dzieli Polskę od chmurowych liderów Europy. Cieszy mnie to, że w ramach nowelizacji regulacji Komisji Nadzoru Finansowego dochodzi do znacznego przyspieszenia prac i przygotowywania konsultowanego właśnie z rynkiem nowego zestawu regulacji wokół chmury obliczeniowej. Skandynawia chlubi się najbardziej scyfryzowanymi gospodarkami. Norwegia, Szwecja, Dania i Finlandia charakteryzują się wysokim zrozumieniem przydatności usług chmurowych. Podmioty gospodarcze w tych krajach w 70 proc. korzystają z danych umieszczonych w chmurze publicznej. A w Polsce? Na dziś tylko 12 proc. Jednak nasz kraj nie jest wyjątkiem. Inne kraje Europy Środkowej i Wschodniej również charakteryzują się ograniczonym zaufaniem do usług chmurowych

Czy budowa chmury rządowej w Polsce doprowadzi do potrzebnego przełomu? Chmura rządowa oznacza z jednej strony koncepcję chmury tworzoną przez Ministerstwo Cyfryzacji dla klasyfikowanych danych pochodzących z administracji publicznej, a z drugiej bardziej komercyjną chmurę krajową i Operatora Chmury Krajowej tworzoną razem przez Polski Fundusz Rozwoju i PKO BP dla m.in. największych spółek Skarbu Państwa, ale też wielu sektorów polskiej gospodarki dla potrzeb cyfrowego świadczenia usług publicznych. Przed rozpoczęciem budowy koncepcji chmury przy Ministerstwie Cyfryzacji wspomnianych środowisk doszło do sklasyfikowania najbardziej wrażliwych danych naszego państwa i obywateli. Inicjatywy te budzą nadzieję na przełamanie dotychczasowego impasu w adopcji chmury. Wynikają one ze świadomości, że bez zastosowania usług chmurowych instytucje publiczne, firmy, branże, start-upy, fintechy i całe gałęzie gospodarki nie mają szans na transformację cyfrową. Dlaczego? Doświadczenia zagraniczne dowodzą, że wykorzystanie chmury radykalnie skraca czas, jaki dzieli stworzenie projektu usług od ich dostarczenia na rynek, czyli tzw. time-to-market. Nowe metodyki (serverless, devops, kubernetes, konteneryzacja), wytworzone dzięki zastosowaniu chmury publicznej, sprawiają, że ciągnące się dawniej miesiącami wdrożenia odchodzą do historii — są zastępowane przez procesy tworzenia nowych funkcjonalności w aplikacjach trwające sekundy, najdłużej minuty.

Czy administracja państwowa rzeczywiście może się stać liderem zmiany? Dobrze gdy przykład idzie z góry. Nie wymyślamy prochu, a raczej idziemy za dobrym przykładem innych krajów, np. w Wielkiej Brytanii chmura rządowa (G Cloud) wyznaczyła trendy adaptacji chmury w gospodarce. Do 2025 r. Polska, po odmrożeniu sektorów gospodarki dotychczas nieaktywnych w chmurze z powodu obowiązujących regulacji, ma potencjał na uruchomienie dostępu do chmury publicznej o wartości 7,5 mld USD. Prace nad wykorzystaniem tego potencjału trwają. Usługi chmurowe będą też zyskiwać na skutek ruchu oddolnego. Nowe pokolenia (milenialsi) nie wyobrażają już sobie innego modelu korzystania z rozwiązań cyfrowych. Gdy wchodzą na rynek pracy, wywierają presję na pracodawcach i skłaniają ich do otwarcia się na chmurę. Zmiana pokoleniowa w naturalny sposób łączy się ze zmianą mentalności i podejścia, a w efekcie ze zmianą modelu przetwarzania danych. Dla nich chmura jest bezkonkurencyjna, góruje kosztowo, wymaga opłaty tylko za faktycznie użyte zasoby (pay as you use), a to oznacza, że jej użytkowanie przynosi firmom oszczędności. Jednak przejście do chmury nie będzie prostym przestawieniem wajchy. Raczej będzie Bezpieczeństwo danych 7 Migracja do chmury nie polega na przestawieniu wajchy PULS BIZNESU, 12 GRUDNIA 2019 to stopniowa ewolucja dokonująca się dzięki liderom, którzy odegrają rolę ambasadorów zmiany. Na taki scenariusz wskazują też wyniki tegorocznego badania Microsoft, społeczności CIONET i Digital Excellence oraz Neurohm. Wynika z niego m.in., że 3/4 liderów polskiego biznesu deklaruje transformację cyfrową jako kluczowy filar ich strategii biznesowej. Jednocześnie 38 proc. z nich twierdzi, że ich firmy niedostatecznie znają i rozumieją potrzeby ich klientów. Chęć jest, ale nie współgra z dostateczną świadomością.

Na co więc się zdecydują — na chmurę publiczną czy prywatną? Już dziś widzimy, że tam, gdzie chmura jest wdrażana, ma z reguły architekturę hybrydową. Duże, ciężkie systemy typu systemy bilingowe czy systemy transakcyjne będą migrowane do chmury na końcu albo pozostaną na lokalnej infrastrukturze. Natomiast upowszechnianie internetu rzeczy (IoT) i sztucznej inteligencji (AI) wymusi szersze korzystanie z chmury publicznej. Algorytmy, które budują AI, powinny się rozwijać na dużych zbiorach danych. Naturalnym środowiskiem dla AI jest więc chmura publiczna, a w chmurze prywatnej, gdzie zbiór danych jest jednak ograniczony, efekty uczenia maszynowego nie są zadowalające

A jak uniknąć pułapki uzależnienia się od dostawcy chmury? Rynek nie lubi monopoli. Wprawdzie na globalnym rynku chmury jest pięciu liderów, ale usług chmurowych nie sposób ograniczyć wyłącznie do nich. Tym bardziej że upowszechnianie się chmury prowadzi do tworzenia środowisk wielochmurowych (multi cloud), w których użytkownicy korzystają z usług wielu dostawców. Trzeba przyznać, że w tym zakresie bezpieczniki biznesowe działają dobrze — przedsiębiorcy wybierają wielochmurowość i w ten sposób omijają wspomnianą pułapkę (vendor lock)

Chmura jest nierozłączna ze sztuczną inteligencją, która fascynuje, ale też rodzi obawy. Jaką rolę ma tu do odegrania regulacja? Rządy w wielu krajach widzą potrzebę przyjęcia regulacji dotyczących AI, ale nim do tego dojdzie, konsultują swoje zamiary z fachowcami. Jednym z nich jest Brad Smith, chief legal officer Microsoft, który odpowiada za wizję strategiczną dotyczącą przygotowywanych regulacji. Chodzi w niej o wyznaczenie AI celów służących dobru ludzi i jednocześnie ograniczenie możliwości użycia jej w sposób godzący w ludzi.

Czy polscy specjaliści są przygotowani do przetwarzania danych w chmurze? Jak wyglądamy na tle innych rynków? Polscy informatycy są w cenie. Problem polega na tym, że jak dotąd częściej znajdują zatrudnienie za granicą niż w naszym kraju. Jednak upowszechnienie chmury będzie się wiązało z silniejszym popytem na ich usługi, co powinno zatrzymać dotychczasowy exodus. Istnieje szansa, że podobnie jak kilkanaście lat temu polska bankowość przeskoczyła pewien etap rozwoju i od razu przesunęła się do czołówki krajów z najbardziej zdigitalizowanymi usługami finansowymi, tak i teraz Polska przeskoczy początkowy etap rozwoju chmury i od razu zacznie użytkować chmurę w jej dojrzałej, zaawansowanej postaci.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Partnerem publikacji jest Microsoft

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu