Mija 15 lat od debiutu

Materiał partnera strony PKN Orlen
opublikowano: 26-11-2014, 00:00

26 listopada 1999 r. akcje PKN Orlen zadebiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych. Dziś wartość rynkowa spółki sięga 19 mld zł

Decyzja podjęta 15 lat temu o przejściu PKN Orlen do sektora prywatnego stanowiła przypieczętowanie procesu integracji i restrukturyzacji firm państwowych: Petrochemii Płock i CPN, z których wywodzi się koncern. Temu procesowi niewątpliwie sprzyjały zmiany, które towarzyszyły całej giełdzie w Warszawie. Wprowadzenie w 1999 r. nowego systemu emerytalnego sprawiło, że dzięki składkom rosło zainteresowanie ze strony OFE, co wpływało na wzrost ich udziału w akcjonariacie PKN Orlen. Istotny wpływ na rozwój samej giełdy i jej uczestników miało też wejście Polski do UE, co przełożyło się na większe zaufanie do naszego kraju i PKN Orlen ze strony funduszy inwestycyjnych, w tym inwestorów z różnych stron Europy. Z roku na rok rosła ilość spotkań, maili, telefonów — z kraju i zagranicy. W ciągu 15 lat roczna liczba spotkań z inwestorami i analitykami wzrosła z kilkudziesięciu do kilkuset.

Od samego początku wychodziliśmy z założenia, że otwarty i pełny dialog z otoczeniem, będący elementem odpowiedzialności biznesu, zwraca się w postaci wzrostu kursu, a co za tym idzie wartości firmy, dlatego uznaliśmy działania z zakresu IR za kluczowe w prowadzeniu dalszej działalności.

W dobrym zarządzaniu tym obszarem spółki pomaga nam świadomość, że jest to proces ciągłych zmian, dostosowywania się zarówno do regulacji prawnych, jak i potrzeb uczestników rynku kapitałowego. Ważne jest, aby tworzone narzędzia komunikacji i produkty wykorzystywać adekwatnie do wymogów otoczenia i w miarę potrzeb modyfikować, a z tych, które nie wytrzymują próby czasu — rezygnować.

Dzisiaj globalizacja rynków finansowych, w tym kapitałowego oraz rozwój internetu, daje inwestorom szybszy i większy dostęp do informacji. Takie poczucie natychmiastowości w relacjach z inwestorami na pewno wpłynęło na skrócenie czasu realizacji zapytań od przedstawicieli rynku kapitałowego na przestrzeni tych kilkunastu lat. Również sam obszar zainteresowań się zwiększył. Od momentu powstania, PKN Orlen z firmy o znaczeniu regionalnym stał się graczem międzynarodowym, posiadającym aktywa w pięciu krajach, włączając w to zaangażowanie w poszukiwania i wydobycie węglowodorów oraz energetykę. Przez 15 lat prowadzenia relacji inwestorskich badaliśmy systematycznie potrzeby naszych akcjonariuszy, inwestorów i analityków giełdowych poprzez regularne badania postrzegania i pozyskiwanie informacji zwrotnej po kluczowych wydarzeniach. Odpowiadając na ich potrzeby, wprowadziliśmy publikację tzw. komentarza segmentowego do każdych wyników kwartalnych spółki — zwięzły dokument z czytelnymi zestawieniami danych. Na przestrzeni lat materiał ten zmienialiśmy i udoskonalaliśmy i nadal na bieżąco nad nim pracujemy.

Na kilka tygodni przed ogłoszeniem wyników kwartalnych publikowaliśmy również raporty bieżące z szacunkami danych finansowych i operacyjnych za ostatni kwartał, tzw. trading statement. Komunikaty te zdobyły uznanie inwestorów i analityków. Jednak kiedy przyśpieszeniu uległ proces raportowanie wyników finansowych, dokument przestała spełniać swoją rolę i ostatecznie zaprzestaliśmy jego publikacji. Ewolucję wymagań rynkowych doskonale obrazują również zmiany w podejściu do naszego serwisu relacji inwestorskich na korporacyjnej stronie internetowej. Początkowo ten kanał kontaktu z inwestorami ograniczał się do bardzo podstawowego zakresu informacji. Obecnie jest on interaktywnym narzędziem dla inwestorów, zawierającym przekrojowe dane o firmie i rynku.

Warto też dodać, że w ciągu tych kilkunastu lat zmieniały się relacje inwestorskie wewnątrz firmy. Nastąpił ogromny wzrost świadomości naszych pracowników, co do zobowiązań ciążących na spółce i na nich samych z racji notowania naszych papierów wartościowych na giełdowym parkiecie. W 1999 r., kiedy stawialiśmy pierwsze kroki na GPW, wiele wymagań rynkowych, zarówno tych wynikających z wypełniania obowiązków informacyjnych, jak i potrzeby otwarcia dostępu do operacyjnych informacji o spółce, nie dla wszystkich było zrozumiałe, dlatego napotykaliśmy na opór, zbierając informacje, które wymagały raportowania. Dzięki konsekwentnie prowadzonym działaniom edukacyjnym prowadzonym przez Biuro Relacji Inwestorskich ta współpraca z roku na rok stawała się coraz bardziej owocna. Rosła również ocena naszych działań i postrzegania spółki w oczach inwestorów i ekspertów, również zagranicznych, czego dowodem są liczne nagrody w rankingach IR Magazine, Warsaw Scan NBS, Złotej Strony Emitenta SEG, Instytutu Rachunkowości i Podatków.

Nasze podejście do relacji inwestorskich sprawdziło się również w czasach kryzysu, który zapoczątkował upadek Lehman Brothers w 2008 r. Warto nadmienić, że kiedy upadał amerykański bank, warszawska giełda już od prawie 10 miesięcy znajdowała się w bardzo głębokiej bessie. W drugiej połowie 2008 r. mieliśmy także do czynienia z gwałtownym spadkiem cen ropy naftowej. Był to więc okres globalnego załamania na rynku finansowym i surowcowym, który boleśnie obnażył, czym kończy się myślenie o wynikach przedsiębiorstw wyłącznie w perspektywie najbliższych wyników finansowych. Taki stan rzeczy przełożył się na spadek zaufania do biznesu. Paradoksalnie jednak w takiej sytuacji komunikacja z inwestorami nie należała do szczególnie trudnych i wyrafinowanych. Jeśli rynkiem rządzi globalna panika, to posiadacze akcji nie szukają przyczyn załamania w działalności spółki. Tak też było w przypadku Orlenu. Mimo uruchomienia przez nas działań i procedur kryzysowych kurs akcji ciągle zniżkował i dobrze zdawaliśmy sobie z tego sprawę, że taki spadek wartości akcji ma wyłącznie podłoże psychologiczne, a niska wycena będzie miała charakter przejściowy. Niezależnie jednak od tego, systematycznie informowaliśmy inwestorów o działalności spółki i jej kondycji finansowej. Braliśmy udział w wielu spotkaniach z inwestorami w kraju i za granicą, zapewniając ich, że ze światowego kryzysu wyjdziemy umocnieni. To był strzał w dziesiątkę — inwestorzy wielokrotnie wyrażali swoje zadowolenie, że pomimo globalnego kryzysu przyjeżdżamy do nich. I stało się właśnie tak, jak mówiliśmy. Po szoku spowodowanym upadkiem Lehman Brothers nasza wiarygodność finansowa szybko rosła, a z nią cena naszych akcji. Na koniec 2009 r. wzrost notowań od lutowego dołka wyniósł ponad 70 proc. W następnych latach cena akcji regularnie szła w górę, osiągając w 2011 r. wartość z początku bessy.

DARIUSZ GRĘBOSZ

Dyrektor Biura Relacji Inwestorskich PKN Orlen

Pierwsze notowanie akcji PKN Orlen odbyło się na Giełdzie Papierów Wartościowych 26 listopada 1999 r.

Do obrotu giełdowego trafiło wówczas 45 proc. akcji, w tym około 15 proc. stanowiły walory nieodpłatnie przyznane pracownikom spółki, zgodnie z ustawą o prywatyzacji i komercjalizacji przedsiębiorstw państwowych. Pierwsza publiczna oferta sprzedaży spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem inwestorów. Zapisy na akcje zredukowane zostały o ponad 93 proc. w transzy inwestorów indywidualnych. W roku 2000 r. przeprowadzony został drugi etap prywatyzacji. W drugiej ofercie publicznej do sprzedaży trafiło 109,25 mln akcji. Mimo nie najlepszej koniunktury giełdowej oferta ponownie cieszyła się dużą popularnością. Skala redukcji zleceń w transzy detalicznej wyniosła około 95 proc. Był to kolejny dowód dużego zaufania, jakim inwestorzy i akcjonariusze obdarzyli nasz koncern. Zakończenie drugiego etapu prywatyzacji zasadniczo zmieniło strukturę akcjonariatu spółki. Ilość akcji w wolnym obrocie giełdowym wzrosła do 71,56 proc., natomiast Nafta Polska wraz ze skarbem państwa zachowali odpowiednio 18,06 i 10,38 proc. akcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera strony PKN Orlen

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu