Milczenie zaszkodzi Citi

Paweł Zielewski
27-04-2001, 00:00

Milczenie zaszkodzi Citi

Załóżmy, że w serii puszek napojów produkowanych przez wielki koncern spożywczy klienci znaleźli zatopione myszy. Obrzydlistwo. Niemniej — informacja przedostaje się do prasy. Wybucha panika i nawoływania do bojkotu koncernu. Co robi firma? Za wszelką cenę próbuje ratować wizerunek, więc natychmiast powołuje specjalny sztab kryzysowy, zasypuje informacjami na temat przyczyn kryzysu, tłumaczy, jak coś podobnego mogło się wydarzyć i wyjaśnia, co zrobi, żeby nigdy więcej...

Im większy robi szum, udając emocjonalne zaangażowanie w sprawę, tym większe są szanse, że klienci uwierzą w dobre intencje koncernu i nie zawahają się przed kolejnymi zakupami.

Co to jednak ma do rzeczy w przypadku Handlobanku? Wszystko. Klienci potrzebują wyjaśnień, dlaczego system nie działa tak, jak powinien. Kto jest odpowiedzialny za usunięcie usterek i kiedy w końcu będzie można korzystać z oferty banku bez większego stresu. Kiedy pytania — tak jak teraz — pozostają bez odpowiedzi, coraz poważniejsze jest niebezpieczeństwo, że klienci Handlobanku zaczną masowo z niego uciekać. Może ktoś faktycznie nie zdaje sobie sprawy z tego, że na polskim rynku jest coraz więcej instytucji finansowych naprawdę dbających o najważniejsze pieniądze na świecie — pieniądze klientów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Zielewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Milczenie zaszkodzi Citi