Milejów szuka inwestora do biogazowni

Anna Pronińska
opublikowano: 24-02-2010, 00:00

Gmina ma ciekawy plan, ale — jak wielu samorządom — brakuje jej pieniędzy. Sięgnie więc po PPP.

Gmina ma ciekawy plan, ale — jak wielu samorządom — brakuje jej pieniędzy. Sięgnie więc po PPP.

Pozyskiwanie energii z produkcji biogazu to coraz popularniejszy temat. Takiego rozwiązania chce spróbować również lubelska gmina Milejów, licząca 9 tys. mieszkańców. Plan zakłada zbudowanie w ciągu dwóch lat biogazowni w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP).

— To jeden z rozważanych wariantów realizacji inwestycji. Szacujemy, że jej koszt może wynieść 10-15 mln zł dla 1 MW energii. Jeśli partner sfinansuje dokumentację techniczną, będziemy mieć większe szanse na dotacje unijne dla tej inwestycji — mówi Tomasz Suryś, wójt gminy Milejów.

Podkreśla, że formuła współpracy z partnerem prywatnym jest dziś sprawą otwartą.

— Współpraca podmiotów publicznych z przedsiębiorcami w formule PPP jest możliwa także w sferze energetyki. Co więcej, inwestycje związane z odnawialnymi źródłami energii są promowane przez Unię Europejską. Budując biogazownie w systemie PPP można próbować zdobyć część finansowania z unijnych programów operacyjnych, co powinno być dodatkową zachętą dla regionalnych przedsiębiorców — mówi mecenas Michał Prochwicz z kancelarii Krassowski.

Biogazownia w Milejowie będzie zlokalizowana w pobliżu oczyszczalni ścieków oraz dawnych zakładów przetwórstwa warzywnego. Biogazownia daje możliwość utylizacji ścieków i odpadów rolniczych z równoczesną ekonomiczną produkcją energii elektrycznej i cieplnej oraz biometanu.

— Gmina ma problem z zabezpieczeniem dostaw ciepła dla budynków. Rozwiązalibyśmy go wykorzystując nadwyżki podgrzanej wody powstającej przy tworzeniu biogazu. Na tej inwestycji skorzystają wszyscy — zapewnia wójt gminy Milejów.

Zdaniem mecenasa Prochwicza, czerpanie zysków przez partnera prywatnego z takiego przedsięwzięcia jest uzależnione od lokalnego zapotrzebowania na energię cieplną.

— Rozwój rynku biogazowego w Polsce wskazuje, że tego typu przedsięwzięcia mogą być opłacalne. W przeszłości możliwość budowy biogazowni w formule PPP rozważano już w miejscowości Koczała w województwie pomorskim. Ostatecznie inwestor prywatny wybudował ją samodzielnie. Współpraca gmin i przedsiębiorców w tym sektorze w formule PPP nie jest teorią, a nowa ustawa o PPP powinna stworzyć dogodne mechanizmy jej nawiązania — dodaje mecenas Prochwicz.

Drugim przedsięwzięciem, którego chce się podjąć gmina, jest budowa w formule PPP kotłowni do spalania słomy. Tu inwestycję mogą wspomóc dotacje unijne w wysokości 3 mln zł. Gmina musi wyłożyć jeszcze 25 proc. tej kwoty jako wkład własny. Na to jednak nie ma pieniędzy, liczy więc na prywatny biznes.

Anna Pronińska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane