Miliard złotych wróci do inwestorów

Emil Szweda Obligacje.pl
07-01-2018, 22:00

W 2018 r. zapadają obligacje oferowane w ofertach publicznych przeprowadzonych na podstawie prospektów emisyjnych o wartości 1,045 mld zł. Teoretycznie nie będzie problemów z zagospodarowaniem gotówki. Ważne i planowane publiczne emisje pozwolą przeprowadzić oferty warte blisko 5 mld zł, z czego jednak na rynek trafią te warte 2,1-2,2 mld zł — wynika z naszych szacunków. Odpowiedź na powyższe pytanie nie jest więc trudna.

Zobacz więcej

Emil Szewda Marek Wiśniewski

W rzeczywistości jednak nie wszyscy emitenci mają plan zatrzymania inwestorów.

Brak jakichkolwiek sygnałów, by do emisji publicznych przymierzał się Polnord. Wprawdzie przeprowadza on emisje prywatne, ale już z innym oferującym (publiczną emisję przeprowadzał mBank). Również Capital Park stawia na emisje prywatne, w dodatku nominowane w euro, i także ten deweloper znalazł innego partnera do pozyskiwania finansowania. Podobnie rzecz ma się z Murapolem, a w przypadku całej trójki chodzi o papiery warte łącznie 150 mln zł.

Najciekawsza sytuacja związanajest z Getin Noble Bankiem — w pierwszej połowie roku zapadają publiczne emisje warte 477 mln zł, a nowy prospekt nie został jeszcze zatwierdzony przez Komisję Nadzoru Finansowego. A nawet jeśli zostałby on zatwierdzony w najbliższych dniach, to GNB zwróci się w stronę innych nabywców niż w 2012 r., gdy ruszał pierwszy z jego programów publicznych emisji — wówczas minimalny zapis nie mógł być niższy niż 25 tys. zł. W nowej emisji — to już wiadomo — nie będzie to mniej niż 400 tys. zł, bo taka jest minimalna wartość nominalna obligacji podporządkowanych banków, zgodnie z październikową rekomendacją KNF.

Problemów ze złożeniem nowej oferty nie będzie miał z pewnością Best, który musi w 2018 r. wykupić papiery warte 95 mln zł — windykator już rozpoczął realizację nowego programu. Echo musi uporać się z papierami z emisji publicznych wartymi 125 mln zł, ale również w tym wypadku planowane jest refinansowanie, choć prospekt do komisji jeszcze nie trafił. Nowych emisji — i to wartych nawet 600 mln zł — można spodziewać się ze strony PKN Orlen, który w kwietniu ma do wykupienia papiery warte 200 mln zł.

Warunki rynkowe są obecnie lepsze niż w czasie, gdy emitowano obligacje,których wykup przypada na 2018 r., ale to nie są duże zmiany. Best pozyskuje finansowanie za 3,3-3,4 pkt. proc. ponad WIBOR, 3 lata temu płacił 3,8 pkt. proc. marży. Podobnie Orlen obniżył marżę z 1,3 do 1,0 pkt. proc. ponad WIBOR, a Echo z 3,15 do 2,9 pkt. proc. (wszyscy wydłużyli jednak okres spłaty). Natomiast tacy emitenci jak Polnord czy Getin Noble Bank płacą dziś za obligacje — odpowiednio — 4,2 i 4,0 pkt. proc. ponad WIBOR, a zatem więcej niż w momencie emisji, które wkrótce zapadną (3,5 i 3,55 pkt. proc.). Mimo lepszych warunków rynkowych wciąż decydujący wpływ na końcowe warunki emisji ma postrzeganie emitentów przez inwestorów.

Łącznie w 2018 r. zapadają notowane na Catalyst obligacje warte 18,8 mld zł, przy czym 12,7 mld zł to papiery BGK. W praktyce do zrefinansowania pozostają więc papiery za 6,2 mld zł, z czego 3,8 mld zł przypada na drugi kwartał i w tym czasie wykupionych zostanie też większość emisji publicznych, których termin wykupu przypada w 2018 r. Ich terminowy wykup nie rodzi dziś pytań, co może też przekonywać stojących z boku, że obligacje korporacyjne nie są tak niepewnym interesem, jak je czasem malują. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda Obligacje.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Miliard złotych wróci do inwestorów