Miliardowe nakłady na nowe modele

Paweł Janas
opublikowano: 27-03-2006, 00:00

Ten rok upłynie Fiatowi pod znakiem przygotowania produkcji Fiata 500, rozkręcaniu eksportu autoczęści i wpatrywaniu się w kurs złotego.

Polskie spółki Fiata, producenta samochodów, pojazdów i komponentów do nich, będą mieć w tym roku pełne ręce roboty. Głównym zadaniem są przygotowania do uruchomienia produkcji nowych samochodów w tyskim zakładzie koncernu.

— Rozpoczęcie w przyszłym roku produkcji Fiata 500 i rok później nowego Forda Ka sprawi, że zakład ma zagwarantowany rozwój na co najmniej 10 lat — informuje Enrico Pavoni, prezes Fiat Polska i Fiat Auto Poland.

Każdy model będzie produkowany w liczbie 120 tys. sztuk rocznie.

Tyle co Panda

Przygotowanie w Tychach tak dużej produkcji wiąże się z dużymi nakładami inwestycyjnymi.

— Szczegóły poznamy dopiero za kilka miesięcy. Sądzę jednak, że koszty inwestycji będą zbliżone do związanych z uruchomieniem kilka lat temu produkcji Fiata Panda. Potrzebne są nakłady na spawalnię, lakiernię i montaż. Niezbędny stanie się zakup nowych robotów. Oczywiście podzielimy się z Fordem kosztami, związanymi z nowymi inwestycjami — informuje Enrico Pavoni.

Na uruchomioną w 2003 r. w Polsce produkcję Fiata Panda Włosi wydali 570 mln EUR (przeliczając według obecnego kursu — grubo ponad 2 mld zł). Wtedy rozpoczęcie produkcji nowego samochodu w Polsce nie było wcale pewne. Przeciwko tej decyzji — w obliczu rosnącego bezrobocia w grupie Fiata — protestowali związkowcy i niektórzy włoscy politycy. Od tego czasu poprawiła się jednak pozycja Fiata na świecie, a tym samym pozycja polskiego zakładu w Tychach. Nie ma też sygnałów, by rozpoczęcie nowej produkcji było w jakikolwiek sposób zagrożone.

Siła w eksporcie

Fiat to obecnie największy producent samochodów w Polsce. W zakładzie koncernu w Tychach w 2005 r. wyprodukowano 286,9 tys. pojazdów, w tym najwięcej — blisko 232 tys. — Pand. 264,9 tys. sztuk trafiło w ubiegłym roku na eksport do 51 państw. Tradycyjnie największym rynkiem dla Fiat Auto Poland pozostają Włochy. W 2005 r. trafiło tam 178,8 tys. aut. W tym roku Włosi nie planują jednak wzrostu produkcji.

— Z taśm tyskiego zakładu zjedzie w tym roku około 280 tys. aut — informuje prezes Pavoni.

Wartość eksportu Fiat Auto Poland wyniosła w 2005 r. około 1,9 mld EUR.

Fiat w Polsce nie tylko produkuje samochody. Wraz z wynikami osiągniętymi przez pozostałe należące do grupy firmy (np. części, maszyny rolnicze) łączna wartość eksportu w ubiegłym roku wyniosła ponad 2,5 mld EUR. W tym roku ma być jeszcze lepiej.

— Sądzę, że nasz eksport wyniesie około 3 mld EUR — zapowiada Enrico Pavoni.

Oporna Solidarność

Planowany wzrost eksportu ma zapewnić produkcja silników, komponentów samochodowych i maszyn rolniczych. Największe nadzieje Fiat wiąże z wzrostem produkcji silników Diesla w Fiat GM Powertrain w Bielsku-Białej. Inwestycje związane z tym projektem pochłoną 81 mln EUR.

— Produkcja silników zwiększy się z około 650 tys. obecnie do 740 tys. w 2007 r. Planujemy, że w 2008 r. wyniesie 800 tys. Wzrost będzie już zauważalny w tym roku. Dzięki nowym inwestycjom rozwój zakładu został zapewniony do 2015 r. — podkreśla Enrico Pavoni.

Uruchomienie produkcji stanie się możliwe dzięki podpisanemu przez władze spółki porozumieniu z większością związków zawodowych. Dotyczy ono warunków płacowych i zgody na pracę w soboty. To był warunek dalszych inwestycji w Bielsku-Białej. Podpisu nie złożyła jedynie zakładowa Solidarność. Prezes Pavoni sądzi jednak, że nie utrudni to uruchomienia produkcji.

— Liczymy na rychłe porozumienie także z tym związkiem — dodaje Enrico Pavoni.

Obroty Fiat GM Powetrain w 2005 r. wyniosły prawie 4 mld zł.

Kombajn to też zarobek

Szef polskiego Fiata zapowiada także rozwój spółek produkujących części i komponenty samochodowe. Spółka Teksid ze Skoczowa, producent odlewów żeliwnych, ma w tym roku zwiększyć eksport o blisko 20 proc.

— Planujemy także wzrost sprzedaży przez trzy firmy Magneti Marelli. W ubiegłym roku obroty i produkcja rosły średnio o 25 proc. To tempo rozwoju powinno co najmniej zostać utrzymane w tym roku. Liczymy na rozwój produkcji amortyzatorów, reflektorów i zawieszeń samochodowych. Największa dynamika wzrostu powinna nastąpić w pierwszych dwóch kategoriach komponentów — mówi Enrico Pavoni.

Wzrost eksportu Fiata zapewnia także m.in. produkcja kombajnów i maszyn rolniczych w płockiej spółce CNH.

— Także w tym przypadku produkcja wzrośnie o jakieś 25 proc. — zapewnia szef Fiata.

Uwaga na politykę

Grupa Fiata może także pochwalić się niezłymi wynikami finansowymi w ubiegłym roku. Fiat Auto Poland miał blisko 300 mln zł zysku. Cała grupa Fiata w Polsce wypracowała 550 mln zł. Czy taki wynik uda się powtórzyć także w tym roku?

— Wszystko zależy od wielkości zamówień i kursu złotego, a ten od stabilizacji politycznej w Polsce — zaznacza prezes Pavoni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu